Doda domaga się spotkania z Donaldem Tuskiem. Ma konkretne POSTULATY
Doda wzięła udział w czwartkowym strajku przed Sejmem, podczas którego domagała się pilnych działań na rzecz ochrony zwierząt. Gwiazda od dłuższego czasu prężnie działa w tej materii. Ma za sobą spotkania m.in. z prezydentem Karolem Nawrockim czy Waldemarem Żurkiem. Teraz swoje postulaty kieruje bezpośrednio do premiera Donalda Tuska, z którym planuje spotkanie w tej sprawie.
W ostatnich miesiącach Doda stała się jedną z czołowych aktywistek walczących o prawa zwierząt i likwidację tzw. patoschronisk. Jej zaangażowanie, początkowo skupione na doraźnej pomocy w trakcie zimowych mrozów (ocieplanie bud, kupowanie karmy), szybko przeniosło się na szczebel polityczny. Wokalistka aktywnie uczestniczyła w posiedzeniach sejmowej Komisji Ochrony Zwierząt, bezpośrednio apelując do posłów o pilne reformy prawa, zakaz czerpania korzyści z bezdomności zwierząt i zaostrzenie kontroli. Zwieńczeniem tej wielomiesięcznej kampanii był czwartkowy protest przed Sejmem z 26 marca pod hasłem "Mamy dość! Stop cierpieniu zwierząt w Polsce".
Jak Doda reaguje na zarzuty o wybielanie wizerunku?
Doda zbiera podpisy pod petycją na rzecz zwierząt
Doda głośno domagała się od rządu systemowych zmian. Na początku roku utworzyła petycję pod nazwą "Apolityczny apel Dody: dla zwierząt ponad podziałami". Gwiazda chce zebrać pół miliona podpisów i przedłożyć ją premierowi. W rozmowie z redakcją Kozaczka wyznała, że wierzy w spotkanie z Donaldem Tuskiem. Do jej celu brakuje już tylko 40 tysięcy osób.
Zostało nam 8 proc. do podpisu, więc jakieś tam 40 tysięcy na pół miliona. To jest bardzo dużo. Nie minęły jeszcze dwa miesiące, mamy i tak prawie pół miliona podpisów - zaczęła Doda.
Doda wierzy, że spotkanie z Donaldem Tuskiem przyniesie zmiany
Gdy tylko artystka osiągnie swój cel i zamknie petycję z wynikiem 500 tysięcy podpisów, zamierza wybrać się na spotkanie do Donalda Tuska. W rozmowie z Klaudią Lewandowską z kozaczek.pl piosenkarka wyraziła nadzieję, że spotkanie z premierem może wpłynąć na zmianę przepisów i realnie pomóc zwierzętom.
Myślę, że jak posłucha i poświęci te 10 minut, żeby zrozumieć, żeby chcieć zrozumieć jako osoba też kochająca zwierzęta, to też zmieni trochę optykę i narrację. Nie wiem, być może też go nakręca Giertych, który jest jego jakimś doradcą, a moim bardzo dużym wrogiem, ponieważ reprezentował mojego byłego w walce przeciwko mnie. Mam nadzieję, że te zwierzęta są dla niego ważniejsze niż jakieś prywatne sympatie i antypatie.(...) Jako bardzo decyzyjna osoba, jako osoba bardzo sprawcza, małym swoim gestem będzie mógł nam naprawdę bardzo pomóc - wyznała artystka.