Daniel Martyniuk mówi o spisku: "Zostałem UWIĘZIONY"
Daniel Martyniuk się nie zatrzymuje. Po raz kolejny dodał serię instagramowych relacji. Tym razem, zupełnie bez podania kontekstu, zaczyna mówić o spisku, uwięzieniu w Hiszpanii i ograniczeniach, z którymi musi walczyć w Polsce.
Syn Zenka Martyniuka w ostatnich miesiącach regularnie publikuje dziesiątki relacji w mediach społecznościowych. W nich zwykle uderza w najbliższych, ale i w inne, zupełnie z nim nie związane osoby, jak chociażby instagramowych artystów. W nocy z wtorku na środę Daniel Martyniuk po raz kolejny się "odpalił". Tym razem na... Polskę i "klikę", która ewidentnie mu podpadła. Nie wiadomo jednak, o kogo konkretnie chodzi.
Monika Jarosińska o "Królowej Przetrwania", metamorfozie Rozenek i...Danielu Martyniuku
Daniel Martyniuk znów ruszył z serią relacji na Instagramie
W ostatnich tygodniach Daniel Martyniuk coraz częściej dodaje relacje, które są pełne wulgaryzmów, ale i niezrozumiałych słów. W swojej ostatniej serii wspomniał o sprawdzianach, którym jest poddawany. Wspomniał także, że jest... więziony w Hiszpanii, po czym bez żadnego wytłumaczenia poprzednich treści, ruszył z zupełnie innymi kwestiami. Tym samym trudno zrozumieć jego chaotyczne dywagacje.
Chyba troszkę za dużo tych sprawdzianików, co? (...) W ogóle co ja robię w tym kraju? Mój kraj mnie nie chce, to jest Hiszpania. Nie wiem, dlaczego ja w ogóle to przyjechałem, to znaczy zostałem uwięziony, ale to już... Pozdrawiam wszystkich Polaków! - powiedział Martyniuk.
Zobacz też: Daniel Martyniuk w Hiszpanii delektuje się lokalnymi przysmakami. Świąt ani widu, ani słychu
Martyniuk wprost o spisku w Polsce
To nie pierwszy raz, kiedy Daniel Martyniuk sugeruje, że w naszym kraju dzieje się coś dziwnego. Wspomina o spisku, który przede wszystkim jest skierowany przeciwko niemu. Jedna z dziesiątek jego relacji dotyczyła wysyłanych mu zezwoleń na obserwowanie na Instagramie. Wyznał, że gdy jest w Hiszpanii, to dostaje ich setki, natomiast w Polsce - żadnej i to ma oznaczać, że ktoś tym steruje.
Tutaj non stop waliło po 300-600 zaptoszeń z Hiszpanii. Przyjazd do Polski i nie ma nic. (...) Rób i działaj według ich przykazów. Welcome in Poland. Zapamiętajcie to, co mówię i zobaczycie za parę dni. Tam ich łapy nie sięgają. Ostro. Ktoś ma odwagę uwolnić ten kraj z ich łap? Lecimy serio - napisał Martyniuk.