Nie czekała długo na odpowiedź lokalu. Właścicielka zarzuciła Ani między innymi to, że nie poinformowała obsługi, że jest niezadowolona, a wylała żale w sieci. Zachowanie aktorki skrytykowała także specjalistka od etykiety, Irena Kamińska-Radomska.
Jako że Mucha słynie z ciętego języka, przepychanka trwała jeszcze jakiś czas. Potem Anna skupiła się na sprawach zawodowych, a także przeprowadzce — zamieszkał z nią jej partner Jakub Wons.
Aktorka cały czas jest aktywna na Instagramie. Tym razem oburzyła się ceną sałatki.
Anna Mucha oburzona ceną sałatki
Anna Mucha pojawiła się w Krakowie, żeby zagrać w spektaklu. Przed występem zamówiła sałatkę, żeby się nieco wzmocnić. Jakież było jej zdziwienie, kiedy zobaczyła, jakie danie do niej dotarło.
Jak widać, Anna jest dobrze zorientowana w cenach i co za daną kwotę powinno pojawić się na talerzu.