Agnieszka Maciąg skończyłaby dziś 57 lat. Była teściowa wspomina: "Nie chciała mówić o chorobie"

Agnieszka Maciąg — modelka, aktorka i autorka książek, która przez lata uczyła kobiety spokoju i życia w zgodzie ze sobą — zmarła 27 listopada 2025 r. po ciężkiej chorobie. 9 maja obchodziłaby 57. urodziny, a jej bliscy wciąż wracają myślami do jej siły, delikatności i niezwykłej wrażliwości. Wspomina ją Barbara Wrzesińska, która opowiada o jej walce z chorobą i o tym, jak Agnieszka powoli wycofywała się z życia, kiedy zrozumiała, że dobiega ono końca.

Agnieszka Maciąg Agnieszka Maciąg
Źródło zdjęć: © KAPiF
Aneta Kowal

Prywatnie Maciąg była dwukrotnie zamężna. Z pierwszym mężem, Pawłem Maciągiem, miała syna Michała i to właśnie jego nazwisko zachowała po rozwodzie. Później stworzyła rodzinę z fotografem Robertem Wolańskim, z którym doczekała się córki Heleny. Mimo zakończenia pierwszego małżeństwa, przez lata utrzymywała niezwykle bliską relację z jego mamą — aktorką Barbarą Wrzesińską. To właśnie była teściowa, w rozmowie z "Faktem", opowiedziała o ich więzi i ostatnich miesiącach życia Agnieszki.

Gwiazdy reagują na śmierć Agnieszki Maciąg:

Barbara Wrzesińska wspomina Agnieszkę Maciąg

Barbara Wrzesińska nie ukrywa, że Maciąg była dla niej kimś wyjątkowym. Wspomina ją jako osobę dobrą, wrażliwą i absolutnie pozbawioną złości:

Agnieszka była świetną osobą. Inteligentna, niezwykle wrażliwa i rzeczywiście dobra. Miała takie otwarte serce i nigdy nie słyszałam, żeby ona o kimś źle mówiła. (…) Ona nie miała w sobie złości. Ja to naprawdę podziwiałam. Najwyżej mówiła: "Wiesz, Basiu, nie mówmy o tym". I koniec.

Modelka była także dobrą mamą.

Bardzo kochała swoje dziecko, Michała. A potem Helenkę, którą miała z Robertem Wolańskim. Cudną panieneczkę. Byłam zachwycona tym, jaką ona była matką. Ciepłą, uważną, obecną.

Wrzesińska podkreśliła też, że mimo rozwodu z jej synem, ich relacja nie tylko przetrwała, ale wręcz się umocniła:

Mój syn był z Agnieszką w dobrych stosunkach do końca. Razem pojechaliśmy na jej pogrzeb. Ja nigdy tego rozwodu nie komentowałam, bo tak bywa w życiu. Sama się rozwodziłam. Natomiast Agnieszka została mi bardzo bliska.

Agnieszka Maciąg zamknęła się przed światem

Wrzesińska przyznała, że gdy choroba zaczęła postępować, kontakt z Agnieszką stał się coraz trudniejszy. Modelka — jak mówi — zamknęła się w sobie, gdy zrozumiała, że walka dobiega końca.

Pod koniec życia już nie przyjmowała telefonów ode mnie. Myślę, że nie chciała mówić o tej chorobie. Leżała już wtedy w szpitalu w Krakowie. Wcześniej zawsze, kiedy nie mogła odebrać telefonu, oddzwaniała po paru godzinach albo następnego dnia i rozmawiałyśmy bardzo długo. A potem poczułam, że nie chce już być ani widziana, ani słyszana. Myślę, że kiedy uświadomiła sobie, że to już koniec, tak właśnie zdecydowała.

Mimo tego Wrzesińska próbowała się z nią kontaktować:

Tak, próbowałam się do niej dodzwonić. Wiedziałam już od Roberta i od mojego syna Pawła, że jest bardzo źle. Michaś też to bardzo przeżywał.

Aktorka podkreśliła, że Maciąg do końca wierzyła, że uda jej się zatrzymać chorobę:

Ona chyba po prostu, kiedy zrozumiała, że nie da rady, zaczęła się wycofywać. Ale do końca wierzyła, że zatrzyma tę chorobę.

Agnieszka Maciąg miała wyjątkową filozofię życia

Wrzesińska opowiedziała też o ich wspólnym podejściu do życia — spokojnym, uważnym, opartym na przekonaniu, że emocje trzeba przeżywać, ale nie wolno krzywdzić innych.

Obie chciałyśmy wiedzieć więcej o życiu, o tym, co jest dalej. I miałyśmy wspólne takie przekonanie, że najważniejsze jest dobro. Człowiek może się zezłościć, może pójść do lasu i wykrzyczeć emocje, nawet powinien czasem, ale nie wolno robić tego cudzym kosztem. I ona właśnie taka była.
Agnieszka Maciąg
Agnieszka Maciąg © KAPiF | � by KAPIF.pl
Barbara Wrzesińska
Barbara Wrzesińska © AKPA | Kurnikowski
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ