Kamil Bednarek świętuje 35. urodziny. Po młodzieńcu z dreadami nie pozostał ślad
Kamil Bednarek przez lata był kojarzony z dredami i typowym, reggae'owym stylem. Dziś wygląda inaczej: ma krótsze włosy, brodę i stonowane ubrania, a wielu słuchaczy wciąż porównuje te dwa etapy. Dziś artysta obchodzi 35. urodziny.
Kamil Bednarek zmieniał wizerunek stopniowo, a symbolem tej zmiany było ścięcie dredów kilka lat po największym wzroście popularności. W ostatnich latach artysta pojawia się w bardziej minimalistycznych stylizacjach: stawia na ciemniejsze ubrania i "dorosły" look.
Kamil Bednarek zaskoczył fanów zmianą wizerunku
Kamil Bednarek w pierwszych latach kariery kojarzył się głównie z muzyką reggae i odpowiadającym temu gatunkowi wizerunkiem. Dready na głowie były jego znakiem rozpoznawczym. Nic zatem dziwnego, że zmiana fryzury dla wielu wielbicieli Kamila była szokiem. W drugiej połowie 2010 roku Bednarek ściął włosy i zaczął ubierać się inaczej. Powody dosyć drastycznej zmiany stylu tłumaczył w rozmowie z naszą redakcją.- Fani byli zdziwieni. Przypisywali mi różne choroby. Jestem zdrowy, w pełni sił. Zmobilizowany do nagrywania piosenek. A dredy wrócą, tylko muszę chwilę odpocząć od nich - opowiadał, choć ostatecznie nie wrócił do starej fryzury. Część fanów do chwili obecnej pamięta go jako wesołego rastamana.
ZOBACZ TAKŻE: Beata Kozidrak świętuje 66. urodziny i wciąż zachwyca formą. Zdradziła, co USUNĘŁA z diety
Kariera Kamila Bednarka rozkwitła po "Mam talent!"
Kamil Bednarek nie od razu podbijał polskie sceny solo. Karierę rozpoczynał w grupie Star Guard Muffin wykonującej muzykę reggae. Kiedy w 2010 roku zajął 2. miejsce w trzeciej edycji "Mam talent!", stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich wokalistów. Świetnie odnalazł się także w telewizji, wystąpił w roli jurora 10. edycji "The Voice of Poland", zwyciężył także w pierwszej edycji "Bitwy na głosy". Na początku maja 2026 ogłosił na Instagramie, że wystąpi podczas 63. Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki. Zagra w koncercie Premiery z utworem "Fale".