Zostawił ją, pisząc do niej list. W ich małżeństwie nie zawsze działo się dobrze. "Ścieraliśmy się bardzo"
Choć Jurek Owsiak i Lidia Niedźwiedzka-Owsiak są małżeństwem już od pół wieku, o mały włos a w ogóle nie wzięliby ślubu. Jurek nagle zerwał z Dzidzią i to za pomocą listu. Potem wcale nie było lepiej. "Nie od początku miałam takiego Jurka, jakim jest dzisiaj" wyznaje żona lidera Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Jurek Owsiak i Lidia Niedźwiedzka-Owsiak są małżeństwem od pięćdziesięciu lat, mają też dwie córki: Olę i i Ewę. Razem tworzą także wielkie dzieło, jakim jest Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Od trzydziestu pięciu lat ramię w ramię stoją obok siebie, by pomagać doposażać polskie szpitale. Niewiele jednak brakowało, a ich związek zakończyłby się lata temu. Lidia Niedźwiedzka-Owsiak opowiada o tym z ukłuciem w sercu.
Racewicz o WOŚP. W jaki sposób wspiera Owsiaka? "Jeśli znajduje się ktoś, kto ma ochotę wrzucać granat w to dobro.."
Jurek Owsiak zostawił przyszłą żonę. Napisał do niej list
Jurek i Lidia poznali się jeszcze w liceum. Szybko zostali parą, a Owsiak mówił o tym, że od razu myślał poważnie o ich relacji.
Pomyślałem, że trzeba się ustatkować, znaleźć swoje miejsce w życiu, pomyśleć o nim na serio - wspominał w rozmowie z "Vivą".
Mimo to para napotkała na trudności. Gdy Lidia zaczęła studia, związek na odległość dał się w kość przyszłemu liderowi WOŚP. Zerwał z ukochaną, pisząc do niej list. Choć od tamtego czasu minęło wiele lat, to jego ukochana żona do dziś wspomina to z ukłuciem w sercu. Na szczęście udało się naprawić relację.
Dzisiaj [Jurek - przyp. red.] nie chce o tym mówić i pamiętać. We mnie to zostało. Leży gdzieś na dnie serca. Nie myślałam, że wróci. Pojawili się jacyś inni chłopcy. Niespodziewanie dla mnie zapukał do moich drzwi. Momentalnie wszystko wróciło - opowiedziałą w "Wysokich Obcasach".
Początki małżeństwa Jurka Owsiaka nie były łatwe
Okazuje się, że mocne uczucie to nie wszystko, gdy przychodzi do budowania rodziny. Choć Jurek i Lidia chcieli być razem, to wiele przeszli, zanim się "dotarli".
Ścieraliśmy się bardzo. Dopóki nie pojawiła się nasza pociech, jakoś w tym funkcjonowałam. Kiedy urodziła się Ola, powiedziałam Jurkowi, że musimy się dogadać. Nie od początku miałam takiego Jurka, jakim jest dzisiaj. Zaczynaliśmy zupełnie inaczej - stwierdziła Lidia w wywiadzie.
Nawet teściowie Jurka Owsiaka byli przerażeni tym, jak młoda para zaczyna budowanie rodziny. Martwili się, za co Jurek i Lidka będą żyć i utrzymają dzieci.
Nie umiał się skupić, chciał robić tysiąc rzeczy naraz. Moi rodzice byli przerażeni. Dopytywali, jak mamy zamiar żyć, z czego utrzymamy rodzinę. Mnie to nie zrażało. Było między nami uczucie. Moja decyzja była świadoma, wiedziałam, że chcę być z nim. Mówiłam więc rodzicom: "Nie martwcie się, poukładamy to" - wspominała Niedźwiedzka-Owsiak.
Jurek Owsiak i Lidia Niedźwiedzka-Owsiak dziś mogą być wzorem dla innych par. Przetrwali kryzysy, zbudowali rodzinę, wychowali dzieci i razem pracują. Czy ich uczucie osłabło po takim czasie?
Nie zgadzam się z tym, że po tylu latach ludzie już nie są dla siebie atrakcyjni, a sprawy intymne przestają się liczyć. Jest wręcz przeciwnie. Ci, którzy nas obserwują, mówią, że ciągle się przytulamy, dotykamy i bez przerwy rozmawiamy - wyznał Jurek "Vivie".