American Riviera Orchard to najnowsza marka Meghan Markle, która zajmuje się sprzedażą organicznej żywności. Chociaż oficjalna sprzedaż jeszcze nie ruszyła, żona księcia Harry'ego pompuje maszynę marketingową i wysyła do gwiazd PR-owe paczki. Jedna z nich trafiła do bliskiego przyjaciela jej męża, zawodowego gracza polo Nacho Figuerasa.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Daria Ładocha o wysokich cenach u Magdy Gessler. "Jak jest klient, to jest i sprzedaż"
Nacho Figueras chwali się prezentem od Meghan Markle
Sportowiec w swoich social mediach pochwalił się paczką od Meghan, w skład której wchodził dżem truskawkowy oraz ciasteczka dla psów.
Co ciekawe publikacja sportowca zbiegła się w czasie z wydarzeniem Trooping the Colour, na którym książę i księżna Sussex nie nie pojawili. Zagraniczne media spekulują więc, że ten symboliczny gest ze strony Markle miał pokazać, jakie obecnie poglądy wobec brytyjskiej rodziny królewskiej ma Amerykanka.
ZOBACZ TEŻ: To o to poszło między Beckhamami i Sussexami? Niewiarygodne, czemu ich odsunęli (jastrzabpost.pl)
Kontrowersje wokół nowej firmy Meghan Markle
Chociaż produkty firmy American Riviera Orchard nie trafiły jeszcze do sprzedaży, wokół firmy już zdążyły narosnąć kontrowersje. Okazało się, że inna firma postanowiła skorzystać z jej nazwy. Marka zajmuje się sprzedażą kolorowanek dla dorosłych i sugeruje, że ma poglądy antymonarchistyczne.
Właściciel firmy twierdzi jednak, że nie ma żadnego związku z Markle. "Daily Mail" zwrócił się do księżnej Sussex z prośbą o komentarz, do momentu publikacji artykułu nie otrzymał jednak odpowiedzi.