Wzruszenie odebrało jej głos. Edyta Górniak opowiedziała o trudnej relacji z ojcem
Edyta Górniak w szczerym wywiadzie dla Cypriana Majchera zdecydowała się na bardzo osobiste wyznanie. Artystka opowiedziała o trudnej relacji z ojcem i latach, w których nie było go w jej życiu, oraz o jego obecności w jej życiu po śmierci mężczyzny.
W rozmowie Edyta Górniak wróciła do dzieciństwa i doświadczeń, które miały ogromny wpływ na jej emocjonalny rozwój. Jak przyznała, rozstanie rodziców sprawiło, że kontakt z ojcem został na długi czas całkowicie zerwany, co odcisnęło na niej wyraźne piętno.
Doda o Edycie Górniak - jak teraz wyglądają ich relacje? "Wiadomo, że nie będziemy przyjaciółkami"
Edyta Górniak o braku ojca w swoim życiu
Edyta Górniak nie ukrywała, że brak ojca w kluczowych momentach życia był dla niej trudnym doświadczeniem, które wpłynęło na jej późniejsze relacje i sposób postrzegania świata. W wywiadzie padły wzruszające słowa, w których artystka mówiła o tęsknocie, potrzebie bliskości i próbie zrozumienia przeszłości. Podkreśliła, jak ważne jest dla niej odnalezienie wewnętrznego spokoju.
To jest taka przeszywająca tęsknota. Przeszywająca - mówiła piosenkarka o braku ojca. - Mimo że tata był tylko kilka lat w moim życiu, odegrał najważniejszą rolę - podkreśliła, nie kryjąc wzruszenia.
W oczach Edyty Górniak pojawiły się łzy.
CZYTAJ TAKŻE: Edyta Górniak "wie", co wydarzy się w ciągu 100 lat. "Nie mogę powiedzieć, skąd mam tę wiedzę". Kuriozalne słowa gwiazdy
Edyta Górniak nawiązała z ojcem duchową relację po jego śmierci
Edyta Górniak przyznała, że po śmierci ojca ich relacja się nie zakończyła, ale weszła na zupełnie inny poziom. Po pogrzebie taty piosenkarka poczuła bardzo mocno jego obecność.
W pierwszą noc po pogrzebie poczułam ogromny spokój i uświadomiłam sobie, że ja przez te wszystkie lata czułam tak silną tęsknotę za tatą (...) i ona się wyciszyła w tę pierwszą noc po pogrzebie, już nie czułam tej tęsknoty, bo już tata był koło mnie. To było tak metafizyczne, niesamowite, że jak był w ciele - fizycznie - to byliśmy oddaleni od siebie i rozdarci, rozdzielani przez innych, a potem, kiedy odszedł, to był bardzo blisko. Przestałam czuć to obciążenie - wyznała Edyta.
Górniak opowiedziała też o tym, jak porozumiała się z ojcem dzięki wizycie u szamanki w Kalifornii i jak pożegnała ojca, który przez lata czuwał przy niej.
Pamiętam, w Kalifornii, chciałam się czegoś dowiedzieć na temat swojego zdrowia. Ktoś mi poradził: słuchaj, tu jest taka szamanka indiańska, możesz pójść (...) Poszłam, no i... tata przyszedł do mnie. Poszłam z innym powodem, ale ten powód był po to, żebym ja mogła z tatem porozmawiać. No i tata mnie przeprosił za mamę też. To było takie nadzwyczajne, trzymał mnie za rękę i [mówił - przyp. red.] wybacz mamie, że jest taka trudna. I przepraszam, że nie byłem z tobą dłużej. I będę, dopóki nie ułożysz sobie tak życia, żebym ja wiedział, że jesteś spokojna i bezpieczna, dopiero wtedy odejdę. I ja chciałam po kilku latach i zdecydowałam, że ja nie chcę, żeby on był w tej przestrzeni czuwającej i odprowadziłam tatę. Wiedziałam, że zawsze możemy się usłyszeć, ale po prostu... - opowiedziała Edyta Górniak.