Tamtejsza ludność od lat walczy o 12 tysięcy arów ziem z fundacją Flora and Fauna International, której twarzą jest książę Karol. To dlatego mieszkańcy nie chcieli widzieć książęcej pary. Dodatkowo nie spodobał im się fakt, że mieli oni wylądować na boisku piłkarskim. Na początku media informowały, że para nie przyleci na miejsce, jednak ostatecznie zdecydowała się na to. Zmienili jednak oni swoje plany, co do przebiegu wizyty, o czym więcej przeczytacie tutaj.
Książę William wydał oświadczenie ws. protestów w Belize i na Jamajce
Podróż Kate i Williama okazała się klapą. Na Jamajce również przyszło im się zmierzyć z przykrymi scenami. Mieszkańcy, a także lokalni politycy i lekarze, zbuntowali się przeciwko wizycie royalsów. W specjalnym liście, który skierowali do nich, zażądali oficjalnych przeprosin od królowej Elżbiety II oraz sfinansowania przez nią szkód powstałych w wyniku kolonializmu. Chcieli także, aby Anglia przekształciła się w republikę.
Po powrocie do domu William postanowił wydać oficjalne oświadczenie, w którym odniósł się do sytuacji, jaka spotkała jego oraz Kate w podróży. Nie ukrywa, że to dało mu do myślenia i pokazało, co jest ważne dla tych społeczności:
Książę podkreślił także, że nie jest po to, by rozkazywać, a służyć. To też zamierza dalej czynić:
Myślicie, że książęcej parze uda się porozumieć z mieszkańcami Belize i Jamajki?