Koniec batalii alimentacyjnej Krzysztofa Rutkowskiego. Sąd ogłosił WYROK
Po miesiącach wzajemnych oskarżeń i emocjonalnych rozpraw sądowych batalia Krzysztofa Rutkowskiego o alimenty na jego nieślubnego syna Aleksandra wreszcie dobiegła końca. Sąd wydał ostateczny wyrok, zamykając jeden z najgłośniejszych rodzinnych sporów ostatnich lat. Teraz wiadomo już, jaką kwotę będzie płacił celebryta.
Spór o alimenty na nieślubnego syna Krzysztofa Rutkowskiego był jednym z najbardziej medialnych konfliktów rodzinnych w show‑biznesie. Matka chłopca, Natasha Zych, domagała się podwyższenia świadczenia do kwoty, która — jej zdaniem — zapewniłaby Aleksandrowi takie same warunki życia, jakie ma Krzysztof Junior, syn Rutkowskiego z obecną żoną. Sam Rutkowski przekonywał, że żądania są "oderwane od realiów", a on nie jest w stanie płacić więcej, niż pozwalają mu jego możliwości finansowe.
Tak świętował 66. urodziny. Rutkowski zrobił show:
Spór o alimenty Krzysztofa Rutkowskiego
Matka chłopca zażądała od Krzysztofa Rutkowskiego 30 tys. zł miesięcznie. Wskazywała na różnice w prezentach dla obu chłopców, wyjazdach i kosztownych uroczystościach rodzinnych.
Usatysfakcjonuje mnie jedynie wyrok pięciocyfrowy na rzecz Aleksandra Rutkowskiego (...) — mówiła matka chłopca.
Rutkowski z kolei wniósł o obniżenie alimentów do 1 tys. zł, twierdząc, że jego sytuacja finansowa nie pozwala na wyższe świadczenia.
To, że jestem osobą znaną, nie oznacza, że muszę utrzymywać całą rodzinę. Alimenty mają pokrywać rzeczywiste potrzeby dziecka, a nie czyjeś wygórowane oczekiwania – opowiadał w rozmowie z "Faktem".
ZOBACZ TAKŻE: Krzysztof Rutkowski chwali się ekskluzywnym gniazdkiem w ciepłych krajach. "Ambasada LUKSUSU" [ZDJĘCIA]
Sąd ogłasza decyzję w sprawie alimentów na syna Rutkowskiego
6 maja 2026 r. sąd ogłosił decyzję: alimenty zostają podwyższone do 3 tys. zł miesięcznie. Stwierdził przy tym, że detektyw ma niską emeryturę i 6 tys. zł oszczędności, więc żądanie 30 tys. zł zostało uznane za nieadekwatne. Detektyw nie krył zadowolenia z decyzji sądu i skomentował ją krótko, ale wymownie:
Jestem zadowolony z decyzji sądu. Jest to sprawiedliwy wyrok. Sąd zachował życiowe standardy utrzymania dziecka. Sam mam Juniora, którego utrzymanie nie wykracza poza kwotę 3–4 tys. zł. To wystarcza na jego potrzeby włącznie z jedzeniem, ubraniami, korepetycjami i kieszonkowym – mówił w rozmowie z "Super Expressem".
Zych zapowiedziała, że to nie koniec. Jak dowiedział się "Super Express", ma zamiar odwołać się od wyroku.
ZOBACZ TAKŻE: Krzysztof Rutkowski wymachuje ZŁOTYM KARABINEM