U Krzysztofa Rutkowskiego nawet posiłek ocieka złotem. Pałaszował obsypany KRUSZCEM tort
Krzysztof Rutkowski znów świętuje po królewsku, bo inaczej przecież nie wypada. Tort, który trafił na stół jubilata, nie miał nic wspólnego z pierwszym lepszym wypiekiem z osiedlowej cukierni. Złoto wręcz z niego spływało.
Krzysztof Rutkowski świętował swoje 66. urodziny w Poniedziałek Wielkanocny. Choć nie planował żadnej spektakularnej imprezy, a cały dzień miał być "totalnym spontanem", jedno było pewne: musi być na bogato. Najbliżsi zadbali o to bezbłędnie — jednym z prezentów był tort, który trudno nazwać zwykłym.
ZOBACZ TAKŻE: Krzysztof Rutkowski zabawił się modą na ściance. Odsłonięty tors, ZŁOTO i błyszcząca kreacja
Krzysztof Rutkowski spisał testament. Już wiele razy otarł się o śmierć.
Góralski tort Krzysztofa Rutkowskiego ocieka luksusem
Rok temu na Krzysztofa Rutkowskiego czekała miła niespodzianka.
Miałem niespodziankę w ubiegłym roku, kiedy to Koło Gospodyń Wiejskich zrobiło tort i dostarczyło mi go do Łodzi. To była dla mnie niespodzianka — wspominał Rutkowski w rozmowie z Telemagazynem.
Wygląda na to, że tegoroczny tort pobił tamten z nawiązką. Ciasto, które trafiło w ręce jubilata, to prawdziwe dzieło cukierniczej sztuki — pomarańczowo‑złoty gradient, błyszczące wykończenie i dekoracje, które przypominają… podhalańskie oscypki w wersji premium.
Górski Diament, Księstwo Górlaskie, piękne święta, cudowne urodziny. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję — ochoczo oznajmił gwiazdor.
ZOBACZ TAKŻE: Tak zmieniał się Krzysztof Rutkowski. Bez "kwadratowej" fryzury wyglądał zupełnie inaczej [ZDJĘCIA]
Maja Rutkowski niezmiennie inwestuje w luksus dla męża
Patrząc na to, jak Maja Rutkowski lubi rozpieszczać swojego męża, trudno nie zastanawiać się, co tym razem przygotowała mu z okazji urodzin. W końcu to właśnie ona przyznała niedawno, że kupiła Krzysztofowi apartament w Tajlandii — i to nie byle jaki.
Prezent jest ogromny, na 59. piętrze, jak polecę w styczniu, będziecie mogli zobaczyć z tego prezentu piękne urywki (...) Krzysztof powiedział, że to jest trochę jego fanaberia, dopieszczenie zmysłów. Jestem po pierwszej umowie, teraz muszę to wszystko sfinalizować — mówiła w rozmowie z Karoliną Motylewską.
Jak opisała nowe gniazdko?
Najwyższy budynek w Azji. Bardzo ekskluzywny. Dużo będzie złota, opływa to wszystko w złocie, kilka basenów jest, rewelacja — dodała.
Na pytanie o cenę, żona Krzysztofa Rutkowskiego tylko się uśmiechnęła.
Kobiety o pieniądzach nie rozmawiają. Ale to są miliony dolarów — dowiedzieliśmy się.