W ramach 70. rocznicy panowania Elżbiety II, w ten weekend Kate i William wyruszyli w podróż po Karaibach. Zgodnie z planem mieli odwiedzić Belize, Jamajkę, a na koniec Bahamy. Nie przypuszczali jednak, że to może nie spodobać się mieszkańcom wioski Indian Creek, którzy ruszyli z protestem. Wszystko przez fakt, że książę Karol jest twarzą fundacji Flora and Fauna International, z którą lokalna społeczność toczy wojnę o 12 tysięcy arów ziemi.
Kate i William odwiedzili Belize. Ich plany musiały ulec zmianie
Jeszcze wczoraj zagraniczne media donosiły, że książęca para odwołała swoją wizytę w Belize. Jak się jednak okazuje, ostatecznie zdecydowali, że odwiedzą kraj. Uszanowali głosy mieszkańców i zamiast wylądować na boisku piłkarskim, zrobili to na lotnisku. Na miejscu czekali na nich pani gubernator Froyla Tzalam oraz premier Johny Briceno.
Reakcja społeczeństwa była do przewidzenia. Protestujacych w mieście było jeszcze więcej, dlatego royalsi musieli zmodyfikować plan swojej wizyty. Mimo to udało im się poznać tajniki lokalnego przemysłu kakao, dzięki uprzejmości tamtejszego rządu, który postanowił przenieść spotkanie w inne miejsce.
Kate jak zwykle zachwycała idealnym strojem i fryzurą. Jakiś czas temu portal Hello! ujawnił sekret księżnej. Już wiadomo, jakiemu produktowi zawdzięcza lśniące włosy. Księżna tym razem zachwyciła niebieską marynarką oraz spódnicą. W tym samym kolorze dobrała również szpilki i torebkę. William z kolei zdecydował się na jasnoniebieski garnitur, do którego nałożył elegancką, białą koszulę. Całość uzupełnił czarnym krawatem oraz butami.
Zdjęcia dostępne są w naszej galerii.