Niepokojące wieści o Teresie Lipowskiej obiegły media. Fani "M jak miłość" w rozpaczy. Produkcja oficjalnie się tłumaczy
Teresa Lipowska w M jak miłość pojawia się od samego początku, czyli od 2000 roku. Wciela się w Barbarę Mostowiak – seniorkę rodu. Przez wiele lat u jej boku oglądaliśmy Witolda Pyrkosza, który grał jej serialowego męża. Po śmierci aktora rodzina Mostowiaków nieco się rozpadła:
Na początku byłam trochę stremowana. To był pierwszy serial, w którym grałam dużą rolę. Od razu wsiąknęliśmy w rodzinną atmosferę, która trwała bardzo długo. Później zaczęło się to troszeczkę rozwijać, zaczęły odchodzić od nas różne osoby – zmarł mój filmowy mąż, Wituś Pyrkosz, a rodzina zaczęła pękać.
Lipowska dodała, że nie spodziewała się takiego sukcesu. Wyraziła także nadzieję, że nie tak szybko nie zniknie z ekranu:
Wszyscy myśleliśmy, że będzie sześć lub siedem odcinków. Później było ich 50, 100, a teraz jest ponad 1000. Mam nadzieje, że będzie ich drugie tyle.
Tymczasem media obiegły niepokojące wieści. Lipowska zniknie z serialu?
Teresa Lipowska zniknie z M jak miłość? Komentarz produkcji
Czy jedna z najważniejszych postaci zniknie z M jak miłość? Pole do domysłów podsyciły cytowane przez wiele serwisów słowa Teresy Lipowskiej, które padły w wywiadzie dla Tele Tygodnia.
Mimo podeszłego wieku wciąż liczę na pracę, która jest dla mnie źródłem ogromnej satysfakcji. W dalszym ciągu będzie realizowany serial "M jak miłość", a w nim nasz wątek z Grabiny. Oczywiście już nie w takim wymiarze, jak dawniej. Ale Mostowiakowa ciągle tu jest – mówiła aktorka.
Do krążących plotek postanowiła odnieść się produkcja serialu.
Pojawiające w sieci nagłówki nie mają nic wspólnego z prawdą. Pani Teresa Lipowska w cytowanym wywiadzie odnosiła się do dawnych lat, kiedy to ze śp. panem Witoldem Pyrkoszem grała pierwsze skrzypce w serialu. Dziś jest już w innym miejscu – mówiła w Plejadzie Karolina Baranowska z działu PR serialu M jak miłość.
Następnie dodała:
Pani Teresa Lipowska jest dla nas – całej ekipy "M jak miłość" – najważniejszą osobą na planie serialu, a jej rola absolutnie w żaden sposób nie jest ograniczana. Czasem po prostu jest tak, że grana przez nią postać jest "tłem" do przygód jej dzieci czy wnuków, a czasem to ona ma swój własny wątek.
Tymczasem jak donosi Super Express, Teresa Lipowska coraz rzadziej pojawia się na planie - występuje zaledwie przez dwa lub trzy dni w miesiącu. Za jeden dzień filmowy otrzymuję gażę w wysokości 3 tysięcy złotych, więc ograniczenie jej wątku w serialu znacząco wpływa także na budżet aktorki.
Akurat tak się składa, że po Nowym Roku będzie miała taki własny wątek. Nie wiemy, ile wyjdzie z tego dni zdjęciowych, czy mniej, czy więcej, ale jej praca jako aktorki na planie nie jest w żaden sposób ograniczana – podkreśliła produkcja serialu w rozmowie z Plejadą.
Jak wynika z tego, fani Teresy Lipowskiej i M jak miłość mogą odetchnąć.