Teresa Lipowska wspomina początki serialu „M jak Miłość” i ogłasza smutną prawdę: „Rodzina zaczęła pękać”. Jej słowa budzą niepokój

Teresa Lipowska

Teresa Lipowska

Teresa Lipowska od 21 lat wciela się w postać Barbary Mostowiak w serialu M jak Miłość. Aktorka wróciła wspomnieniami do początków na planie. Zdradziła również przykrą prawdę. 

Teresa Lipowska to aktorka, której nazwisko znają wszyscy fani polskich seriali. Gwiazda od ponad dwóch dekad występuje w telenoweli M jak Miłość. Tam wciela się w postać seniorki rodu, czyli Barbary Mostowiak. Historia jej serialowej rodziny od pierwszego odcinka ujęła serca fanów. Pomimo upływu lat produkcja ta nie traci na popularności, a widzowie z utęsknieniem wyczekują kolejnych sezonów kultowej telenoweli.

Babcia Basia, jak nazywają ją członkowie rodziny mieszka we wsi Grabina w okolicach Warszawy. Jej dom jest ostoją dla nie tylko dla najbliższej rodziny, ale także dla ich przyjaciół. Zawsze chętnie przyjmuje kolejnych gości i służy im dobrą radą. Postać babci Barbary cieszy się ogromnym poważaniem wśród członków całej rodziny. Tak samo jest z odtwórczynią tej roli, którą pozostali członkowie ekipy obdarzają ogromnym szacunkiem, a ona ma wobec nich wiele ciepłych uczuć.

Teresa Lipowska o serialu M jak Miłość i śmierci Witolda Pyrkosza

Teresa Lipowska pojawiła się w serialu M jak Miłość już w pierwszym odcinku. Towarzyszył jej wówczas Witold Pyrkosz, który przez kolejne lata wcielał się w postać jej serialowego męża. Lucjana Mostowiaka grał niemal do ostatnich dni życia. Uwielbiany przez widzów aktor zmarł 22 kwietnia 2017 roku w Warszawie. Ta wiadomość załamała nie tylko obsadę telenoweli, ale także widzów, którzy do dzisiaj nie mogą się z tym pogodzić.

Ekipa M jak Miłość świętuje 21 lat od momentu, kiedy na planie serialu padł pierwszy klaps. Z tej okazji podczas emisji Pytania na śniadanie prowadzący połączyli się z Teresą Lipowską, która w swoich wspomnieniach przywołała Witolda Pyrkosza. Przyznała, że po jego śmierci rodzina Mostowiaków nieco się rozpadła.

Na początku byłam trochę stremowana. To był pierwszy serial, w którym grałam dużą rolę. Od razu wsiąknęliśmy w rodzinną atmosferę, która trwała bardzo długo. Później zaczęło się to troszeczkę rozwijać, zaczęły odchodzić od nas różne osoby – zmarł mój filmowy mąż, Wituś Pyrkosz, a rodzina zaczęła pękać – wyznała Teresa Lipowska.

Aktorka zdradziła także, że nie liczyła na to, że telenowela okaże się aż tak wielkim telewizyjnym hitem. Przyznaje, że liczy na to, aby grać w niej jeszcze długo.

Wszyscy myśleliśmy, że będzie sześć lub siedem odcinków. Później było ich 50, 100, a teraz jest ponad 1000. Mam nadzieje, że będzie ich drugie tyle – powiedziała aktorka.

Już wiele razy Teresa Lipowska dementowała plotki o tym, że chce opuścić serial. Jak widać, gwiazda ma nadzieję na to, że będzie cieszyć widzów na ekranie jeszcze przez długie lata, czego jej bardzo życzymy.


Teresa Lipowska wspomina Witolda Pyrkosza

Teresa Lipowska wspomina Witolda Pyrkosza

Teresa Lipowska o śmierci Witolda Pyrkosza

Teresa Lipowska o śmierci Witolda Pyrkosza

Teresa Lipowska o śmierci Witolda Pyrkosza

Teresa Lipowska o śmierci Witolda Pyrkosza

Komentarze

  • Gość pisze:

    Pięknie, rodzina jak skała nie do ruszenia.Zdrowia życzę aktorom i tym starszym i mlodszym

  • Gość pisze:

    Ten serial i dom rodzinny Mostowiaków, to jak sen o pięknej rodzinie. Swój domek projektowałam trochę na wzór tego z serialu, bo marzył mi się taki wiejski klimacik. Nawet podłogę zrobiłam drewnianą z firmą parkielux, żeby zachować naturalistyczny charakter wnętrz.

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×