Wysokość odszkodowania może szokować, ale Swift od początku podkreślała, że nie walczy w sądzie o pieniądze - których jej przecież nie brakuje - tylko o swoją godność i o wszystkie kobiety, które podobne sprawy przegrywały, lub nie zdołały ich nawet doprowadzić przed sąd.
Postępowanie na sali sądowej rozpoczęło się w ubiegłym tygodniu i trwało sześć dni. W międzyczasie trwał również proces o zniesławienie, które David wytoczył autorce hitu Shake it off, oskarżając ją o pozbawienie go pracy przez całe to zamieszanie. Na szczęście dla Taylor, sędzia nie dał wmówić sobie podobnych bzdur. Po wysłuchaniu zeznań Muellera, matki Swift i samej zainteresowanej, sąd uznał winę muzyka i wydał wyrok na korzyść pięknej wokalistki.
Możemy jej tylko pogratulować. Podobne wykroczenia nie powinny być tolerowane, nieważne, czy chodzi o osobę publiczną, czy zwykłego człowieka. Brawo!