Skolim, a właściwie Konrad Skolimowski stawiał swoje pierwsze zawodowe kroki na planach popularnych seriali. Do dziś możemy oglądać go w "Barwach szczęścia", lecz jego postać pojawia się już tylko epizodycznie. Odtwórca roli Patryka jest zdecydowanie bardziej pochłonięty doglądaniem swoich rozlicznych biznesów, a przede wszystkim koncertowaniem w niemal każdym, nawet najmniejszym zakątku Polski. Jako niekwestionowany "król latino" może pochwalić się setkami milionów wyświetleń jego klipów. Jak jednak zdradził w wywiadzie z Wirtualną Polską, zupełnie nie przekłada się to na zainteresowanie rozgłośni radiowych.
WIDEOPiotr Kraśko został zapytany o Skolima. "Nie mam pojęcia, kto to jest"
Skolim odwołał kilka ostatnich występów
Branżowi krytycy często kręcą nosem na prostotę utworów Skolima i schlebianie niskim gustom. Pomimo tego niezwykła charyzma artysty oraz jego porywający do tańca repertuar przyciągają na koncerty tysiące słuchaczy i to niezależnie od wieku. 29-latek nawet w obecności dzieci wyśpiewuje teksty podszyte seksualnymi aluzjami, czym wywołał ostatnio spore medialne zamieszanie.
Piosenkarz w ostatnich tygodniach musiał jednak zwolnić tempo. W wyniku bolesnego upadku na scenie w Rewalu doznał skręcenia stawu skokowego. Z założoną szyną gipsową przeprosił za swoją nieobecność na telewizyjnym Festiwalu Weselnych Przebojów. Nie miał jednak zamiaru zawieszać wakacyjnej trasy koncertowej.
Wielbiciele Skolima opanowali Białystok
Skolim po raz kolejny przekonał się o bezgranicznej miłości swoich fanów. Jak obwieścił na Instagramie, piątkowy występ w samym sercu Podlasia okazał się jego największym sukcesem frekwencyjnym. Na udostępnionym nagraniu widać morze ludzi śpiewających razem z nim pod białostocką sceną. Zachwyceni miłośnicy szybko opanowali sekcję komentarzy:
- "Takie tłumy tylko u najlepszego wokalisty"
- "Tam gdzie Skolim, tam zawsze rekordy"
- "Niby nikt nie lubi Skolima, a ludzi od zaje... A podobno nikt go nie lubi jak Zenka. Tak samo jak wszyscy nie znoszą disco polo, a każdy zna słowa i super się bawi"
Obok dziesiątek pochlebnych wpisów pod filmikiem zaczęła udzielać się też spora grupa sceptyków podważających talent wokalisty.
- "Ani wyglądu, ani głosu, słowa prymitywne, w kółko trzy powtarzane, muzyka tragiczna!
- "Nie rozumiem fenomenu tej prostackiej muzyki"
- "Ale dno"
Mimo fali krytyki Skolim po raz kolejny udowodnił, że gromadzi widownię, o jakiej wielu polskich artystów może jedynie pomarzyć.