Choć obecność piosenkarza na mazurskiej scenie w Mrągowie była jednym z najbardziej promowanych punktów imprezy, ostatecznie muzyk musiał zrezygnować z wyjścia na scenę. W opublikowanym 15 sierpnia nagraniu wokalista porusza się o kulach i ma usztywnioną nogę, co jest pokłosiem niedawnej kontuzji. Zły stan zdrowia uniemożliwił mu przygotowanie widowiska w pełnym wymiarze energii, do której przyzwyczaił swoich odbiorców.
WIDEOMagda Narożna o działalności Skolima. Jak oceniła jego karierę?
Osobisty apel Skolima do słuchaczy i przeprosiny
W poruszającym wideo skierowanym do fanów muzyk bezpośrednio wyjaśnił przyczyny podjęcia tak trudnego kroku.
Dzień dobry, moje kochane dziewczyny. Dzień dobry, kochane chłopaki. Chciałem państwu przekazać wiadomość, że niestety nie czuję się na siłach zagrać dla państwa takiego telewizyjnego show, o jakim marzyłem. Ze względu na mój stan zdrowia. Chciałem państwa wszystkich bardzo pozdrowić, życzyć cudownej zabawy, żebyście się jak najpiękniej bawili, a ja obiecuję, że do państwa wrócę i jeszcze to swoje marzenie spełnię, i zaśpiewam dla państwa (...). Proszę państwa o wybaczenie i na pewno się jeszcze niejednokrotnie zobaczymy.
Co się przytrafiło Skolimowi?
13 sierpnia 2026 roku podczas koncertu artysty w Rewalu doszło do przykrego incydentu. W pewnym momencie występujący na scenie wokalista stracił równowagę i spadł ze sceny na schody oddzielające ją od widowni. Mimo ogromnego bólu, Skolim po krótkiej przerwie dokończył tamten występ, śpiewając na siedząco.
Konkretne wnioski przyniosła wizyta w klinice ortopedycznej w Szczecinie. Wykonana diagnostyka wykazała, że nie doszło co prawda do złamania kości, jednak lekarze zdiagnozowali bolesne i wymagające ostrożności skręcenie stawu skokowego. Noga piosenkarza została unieruchomiona w półszynie gipsowej, a lekarze bezwzględnie nakazali mu poruszanie się o kulach oraz odciążanie kontuzjowanej kończyny.