Prowadzący wydanie – Marzena Rogalska i Tomasz Kammel – z okazji wizyty gościa z Azji postanowili przebrać się w chińskie stroje narodowe, albo raczej w coś, co przypominało o tym, że temat rozmowy dotyczy Państwa Środka. Internauci uznali kreacje gospodarzy za "poniżające" i "żenujące". Pojawiły się także wpisy o rzekomym nietakcie, bowiem sam gość podczas swojej wizyty w studiu miał na sobie garnitur.
W komentarzach nie brakuje cierpkich słów, część widzów posunęła się nawet do stwierdzenia, że Kammel i Rogalska wyjawili przejaw rasizmu. W to akurat ciężko nam uwierzyć, w końcu zarówno Tomasz, jak i Marzena wielokrotnie wyjawiali swój szacunek dla mniejszości narodowych czy seksualnych.
Chyba miało być miło i zabawnie, a wyszło jak wyszło. Burza w szklane wody?