Poważna choroba zmusiła Shakirę do odwołania trasy koncertowej! Piosenkarka wydała nowe oświadczenie w sprawie dalszej kariery!
Końcówka 2017 roku nie należała dla Shakiry do najlepszych. Jakiś czas temu media obiegła informacja, jakoby seksowna piosenkarka miała poważny kryzys w związku z piłkarzem, Gerardem Pique. A żeby tego było mało, to artystka ze względu na problemy ze strunami głosowymi była zmuszona odwołać trasę koncertową. Oficjalne oświadczenie Shakira zamieściła w mediach społecznościowych.
Pod koniec października, podczas prób, poczułam dziwną chrypkę, która przeszkodziła mi w śpiewaniu. Lekarze, po zbadaniu, odkryli krwotok na prawej strunie głosowej. (...) Niestety krwawienie nie ustępuje, a mój koszmar trwa. (...) Bardzo boli mnie to, że nie zaśpiewam w tym miesiącu dla tych, którzy zrobili wszystko, co możliwe, aby dostać bilety i towarzyszyć mi w różnych krajach Europy. W związku z tym, z ciężkim sercem, muszę ogłosić, że jestem zobowiązana do odroczenia mojej europejskiej trasy koncertowej do 2018 r. (...) Dziękuję moim fanom na całym świecie za ich zrozumienie i lojalność (...) Mam nadzieję, że uda mi się pokonać tę trudną próbę i jak najszybciej powrócić na scenę, by po raz kolejny usłyszeć wasze głosy śpiewające razem z moim. Kocham was wszystkich bardzo i zawsze będę pamiętać tych, którzy byli po mojej stronie w tym czasie, oferując przyjaźń i uczucie - czytamy.
Koniec promocji najnowszego wydawnictwa Shakiry El Dorado wywołał olbrzymią panikę i niedowierzanie wśród fanów kolumbijskiej wokalistki. Shakira jednak ma dla swoich miłośników doskonałą wiadomość na nowy rok!
Na szczęście mogę wam przekazać radosną nowinę. W czerwcu 2018 roku wracam do koncertowania na moim tournee "El Dorado World Tour" - poinformowała artystka.
Piosenkarka dodatkowo podziękowała wszystkim swoim fanom oraz bliskim za wsparcie:
Chciałabym wszystkim podziękować za waszą bezgraniczną miłość i wsparcie, które otrzymuję od kilku tygodni. Dzięki wam czuję, że mój głos nie należy tylko do mnie, ale również do was. Były chwile, kiedy to właśnie wasze modlitwy i wiadomości w połączeniu ze wsparciem mojej rodziny były jedynymi rzeczami, które podtrzymywały mnie na duchu - czytamy.
Cieszycie się?