Dziś ma urodziny mężczyzna, przy którym czuję, że rozkwitam. Historia naszej miłości jest jak z filmu i zostawimy ją dla siebie, ale jedno mogę Wam zdradzić – moc przyciągania jest prawdziwa. Wybraliśmy siebie. Zaczęło się od kolega i koleżanka kilka lat temu, a teraz nie wyobrażam sobie mojego poranka bez niego. Poranki z nim i naszymi futrzakami kocham najbardziej. Kochanie, jesteś moim ulubionym człowiekiem, przyjacielem, partnerem i wsparciem. Codziennie odkrywam przy Tobie nowe strony samej siebie, których nie znałam. Wyciągasz ze mnie co najlepsze – napisała.
Jakiś czas później Sandra rozpływała się na Instastory nad przyszłym weselem. Przy okazji pokazała zdjęcie w sukni ślubnej!
Chcę wyjść za mąż, zanim będę miała dzieci. Nie wydaje mi się, żeby była to wielka impreza, ale zdecydowanie chcę pójść do ołtarza, odbyć pierwszy taniec i zaliczyć wszystkie te eleganckie rzeczy – przekazała za pośrednictwem wspomnianej platformy.
Aleksander nie ma powodów do narzekania na związek. Sandra go kocha i jest dla niego dobra. Właśnie dała kolejny dowód na to, że muzyk ma z nią raj na Ziemi.
Sandra zamieściła na Instastory zdjęcie wnętrza szafy Barona. Wszystkie bluzy i koszule są w niej powieszone na wieszakach, spodnie są z kolei pedantycznie ułożone na półce. 26-latka podpisała relację:
Alek Baron wygrał mnie i mój pedantyzm na loterii. A tak na serio, to mnie to na maksa uspokaja, kocham układać i sprzątać.
Przypomnijmy, że para mieszka razem, o czym dziewczyna Barona powiedziała w rozmowie z reporterką Jastrząb Post.
To jest bardzo ważne i cieszę się, że on ma takiego samego bzika jak ja na punkcie czystości. Wszystko jest poukładane, każdy ma swoją przestrzeń, dzielimy się obowiązkami, Alek ma nadal swoje mieszkanie. To, w którym jesteśmy teraz wybraliśmy razem, poukładaliśmy wszystko razem, to jest nasze gniazdko – wyznała.
Wychodzi więc na to, że sytuacja ze sprzątaniem szafy jest raczej wyjątkiem niż regułą, ponieważ Olek potrafi doskonale zadbać o siebie i mieszkanie!