Sandra Kubicka prawi o cieniach macierzyństwa. "Zwymiotował na mnie"
Sandra Kubicka gościła w podcaście Veoli Botanica i opowiadała o tym, jak łączy pracę z macierzyństwem. Wyznała, że jej życie nie wygląda jak bajka. Sandra podzieliła się też zaskakującym przebiegiem jednego z jej dni.
Sandra Kubicka od początku swojej ciąży i w pierwszych miesiącach macierzyństwa konsekwentnie dzieli się z obserwatorami swoją codziennością w mediach społecznościowych. Modelka nie ogranicza się wyłącznie do pokazywania idealnych kadrów, lecz otwarcie mówi także o wyzwaniach, jakie niesie za sobą nowa rola. Jej podejście wyróżnia się szczerością i odejściem od wyidealizowanego obrazu macierzyństwa.
Sandra Kubicka o przełomowym dla niej roku, macierzyństwie i małżeństwie z Baronem
Sandra Kubicka o trudach macierzyństwa
Goszcząc w podcaście, Sandra Kubicka podzieliła się opisem sytuacji, które spotykają ją (jak i inne młode mamy, które zajmują się kilkulatkami). Okazuje się, że bycie celebrytką nie sprawia, że dziecko nie sprawia trudności.
Nie będę wam tutaj bajek opowiadać, że moje życie jest cudowne, piękne. Nie! Budzę się rano i albo dostaję z łokcia, albo z kopa. Dobra, lecimy dalej. Dzisiaj szłam tu do was na podcast, miałam piękny outfit przygotowany i już byłam gotowa, już miałam czapkę na głowie i usłyszałam, jak mój młody krzyczy i się zakrztusił. No i zwymiotował na mnie, musiałam się przebrać. Mogę się zdenerwować albo odpuścić. Odpuściłam, przebrałam się, wykąpałam się z nim, przyjechałam troszkę później, niż chciałam, ale jestem. I to jest życie, to jest właśnie macierzyństwo i łączenie go z pracą - opowiadała Sandra Kubicka.
Pod fragmentem nagrania internauci zostawili komentarze. Jedni wspierają w nich celebrytkę, inni nie mogą pojąć, że Sandra mówi o oczywistościach.
Macierzyństwo takie jest, lubi zaskakiwać i to nie raz, nie dwa, a ciągle. Później łatwiej nie jest.
I ona się potem dziwi, że ludzie z niej bekę kręcą.
Z doświadczenia jako mama samotnie wychowująca powiem, że faktycznie bywa ciężko, ale często jest też pięknie. Łączenie pracy, studiów, zajęć małego typu psycholog, pedagog i innych specjalistów to czasami obroty na najwyższym poziomie, ale warto.
Już widzę, jakbym sobie do pracy później przyjechała, niż bym chciała. Trochę inna rzeczywistość, ale spoko, przecież ludzie różnie żyją.
CZYTAJ TAKŻE: Lekarz odmówił Sandrze Kubickiej zabiegu przez BOTOKS. Nie mogła milczeć w tej sprawie
Sandra Kubicka mówi o macierzyństwie bez lukru
W publikowanych relacjach i postach na swoim profilu na Instagramie Sandra Kubicka wielokrotnie podkreślała, że bycie mamą to nie tylko radość i wyjątkowe chwile, ale również zmęczenie, stres i trudne momenty. Nie unikała tematów takich jak brak snu, zmiany w codziennym funkcjonowaniu czy emocjonalne obciążenie, jakie towarzyszy opiece nad dzieckiem.
Dzięki temu jej przekaz jest bardziej autentyczny i pokazuje pełniejsze spektrum doświadczeń związanych z macierzyństwem, bez upiększania i pomijania jego mniej komfortowych aspektów.