Niestety wycieczka nie przebiega tak, jak to sobie wymarzyli.
Dziś modelka wytłumaczyła, dlaczego nie biorą udziału w wycieczkach grupowych.
Już tłumacze dlaczego często jesteśmy zmuszeni się odizolować od ludzi i nie chcemy uczestniczyć w wycieczkach grupowych – zaczęła.
Następnie przedstawiła opis rozmowy z taksówkarzem, który narzekał na to, w jaki sposób zachowują się Polacy, przebywają na wczasach w Grecji.
Wczoraj jechaliśmy z panem taksówkarzem, który po tym, jak dowiedział się, że jesteśmy z Polski, powiedział: "o Boże". Powiedział również, że Polacy, którzy przejeżdżają tutaj z biur podróży, nie zachowują się fajnie. Nie są to "quality people".
Również sama Sandra boleśnie się o tym przekonała.
Trochę przykro się tego słucha... i widzi... W pierwszy wieczór, gdy wyszliśmy przejść się po plaży i usłyszałam polski język, to nie było "cześć", tylko: "E!!! E! Baron!!! Patrzcie Baron ucieka do wody. Haha".
Dodała, że to nie pierwsza taka sytuacja, gdy zostali potraktowani w ten sposób.
Mnie na pewno drażni to znacznie bardziej niż Alka. Dlatego ja również o tym napiszę, a nie on. Nie jesteśmy małpami w Zoo i nie wiem, kiedy ludzie zadecydowali, że darcie się na Alka na wakacjach: "E! Baron!" jest fajne. To nie pierwszy raz, kiedy jesteśmy na wyjeździe i ludzie się tak zachowują wobec niego. BŁAGAM. STOP IT – podsumowała.
Jakiś czas później dodała krótki filmik, w którym wyjaśniła, że przez takie zachowania rodaków, jest zmuszona do tego, by samemu planować wszystkie wyjazdy. Wylot z biurem podróży po prostu nie wchodzi w grę.
Co myślicie na temat takiego zachowania polskich turystów?