Robert Lewandowski przyglądał się z trybun porażce Polaków z Węgrami. Z nietęgą miną. Ale zaraz, dlaczego go zabrakło na murawie? Wyjaśniamy
Reprezentacja Polski przegrała 1:2 z Węgrami w ostatnim meczu eliminacji mistrzostw świata. Była 37. minuta meczu na Stadionie Narodowym, gdy po dośrodkowaniu z rzutu wolnego piłkę w naszym polu karnym pechowo przedłużył Tymoteusz Puchacz. Po jego zagraniu futbolówka spadła na głowę Andrasa Schafera, który uderzeniem z bliska pokonał Wojciecha Szczęsnego.