Nie wszyscy wierzą jednak w uczciwość prezydenta Słupska. Radna Prawa i Sprawiedliwości, Anna Mrowińska, wysłała do ratusza oficjalne zapytanie dotyczące wyjazdu Biedronia do Norwegii, w której odbywa się impreza środowisk LGBT:
Czy Pański udział w festiwalu będzie sygnowany przez samorząd? Jeśli tak, to jaką przesłanką i podstawą prawną kierował się Pan, by ponownie reprezentować Słupsk na tego typu imprezie jako włodarz miasta, a nie prywatnie jako gejowski aktywista?
Robert Biedroń odpowiedział, że za jego wyjazd zapłacili organizatorzy, a nie miasto Słupsk. Ponadto podkreślił, że poza udziałem w imprezie, spotka się z samorządowcami i organizacjami pozarządowymi.
Komu wierzycie?