Doda apeluje o "rzetelne i jawne śledztwo" w sprawie śmierci Łukasza Litewki. Zwróciła się do Donalda Tuska
Okoliczności śmierci Łukasza Litewki budzą coraz więcej podejrzeń w sieci. Zaprzyjaźniona z politykiem Doda zwróciła się do premiera Donalda Tuska o rzetelne śledztwo w sprawie wypadku, w którym zginął 36-latek. – Sprawca zasłabł akurat w momencie, kiedy naprzeciwko jechał poseł, który obnażał kłamstwa – napisała na Instagramie.
Łukasz Litewka zginął w czwartek 23 kwietnia 2026 roku w wypadku drogowym, do którego doszło między Dąbrową Górniczą a Sosnowcem. Został potrącony przez samochód podczas jazdy na rowerze. Policja potwierdziła w rozmowie z redakcją WP, że sprawcą wypadku był 57-letni mieszkaniec Sosnowca, który w chwili zdarzenia był trzeźwy. "Kierujący samochodem najprawdopodobniej albo zasnął, albo stracił przytomność i zjechał na przeciwny pas ruchu, gdzie doszło do tego tragicznego w skutkach potrącenia" – powiedział policjant obecny na miejscu wypadku. Do sprawy odniosła się Doda, która od jakiegoś czasu utrzymywała koleżeńskie relacje z Litewką.
Doda wątpi w okoliczności śmierci Łukasza Litewki. Apeluje do premiera
Doda w piątkowy poranek zamieściła wpis na Instagramie, w którym zwątpiła w okoliczności śmiertelnego wypadku z udziałem Łukasza Litewki. Piosenkarka przypomniała, że poseł Lewicy już kilka miesięcy temu dostawał groźby śmierci.
"Zmarł mój serdeczny kolega. Jedyny, który miał odwagę, siłę, tupet. Polityk uczciwy, nieprzekupny i nieustraszony. Jedyny miał odwagę mówić, jak jest! Ktoś zabił człowieka, który dla innych oddawał całego siebie. Niektórzy życzyli mu śmierci jeszcze trzy miesiące temu. Łukasz mimo wszystko szedł dalej, mimo bólu, które te słowa mu zadawały" – napisała Doda. W dalszej części wpisu dodała:
Wszyscy fani, znajomi i przyjaciele oczekujemy na rzetelne i jawne śledztwo prokuratury w sprawie tego "wypadku". Sprawca zasłabł akurat w momencie, kiedy naprzeciwko jechał poseł, który obnażał kłamstwa i układziki bogatych i wpływowych
Doda chwilę później opublikowała nagranie, na którym widać drogę leśną między Dąbrową Górniczą a Sosnowcem, gdzie zginął Łukasz Litewka. Zauważyła:
Droga w takim stanie, że trudno jechać szybko, a dochodzi do śmiertelnego wypadku? Las, brak kamer, brak świadków...? Kierowca miał zasłabnąć i co dalej – odzyskał przytomność? Łukasz zasługuje na prawdę!
Doda snuje teorie spiskowe o śmierci Łukasza Litewki
To kolejny raz, kiedy Doda sugeruje, że Łukasz Litewka wcale nie zginął przypadkowo. Już w dniu śmierci posła Lewicy zaapelowała do premiera RP Donalda Tuska (oznaczając go w instagramowym wpisie) o przeprowadzenie śledztwa w sprawie okoliczności śmierci 36-latka. Podważyła relację policjanta, który był na miejscu zdarzenia, pisząc na Instagramie:
"Najprawdopodobniej" zasłabł, stracił przytomność, ale po przyjeździe służb był przytomny... Szybko wysunięte wnioski. Nasuwa się pytanie, jak to udowodnić? Ja nie wierzę w wypadki. Oprócz Orderu dla Łukasza powinniśmy oczekiwać rzetelnego, uczciwego i transparentnego śledztwa.
Przedstawiciele Policji Śląskiej po śmierci Łukasza Litewki zwrócili się do internautów z prośbą o "powstrzymanie się od publikowania i rozpowszechniania niezweryfikowanych informacji, które mogą wprowadzać w błąd i niepotrzebnie potęgować emocje". Dodali:
Obecnie nie ma żadnych potwierdzonych ustaleń wskazujących, aby zdarzenie miało charakter celowy. Trwają intensywne czynności mające na celu dokładne wyjaśnienie wszystkich okoliczności wypadku.