Polscy siatkarze zginęli w tragicznym wypadku
Ratownicy byli przerażeni widokiem zwłok porozrzucanych po autostradzie
Tragedia na autostradzie A4. Dariusz Zborowski i Kamil Maj zginęli w piątek w wypadku samochodowym. Kochali siatkówkę. Grali w Karpatach Krosno i mieli nadzieję, że kiedyś zajmą miejsce mistrzów świata...
- Samochód jechał lewym pasem autostrady. W niewyjaśnionych okolicznościach zjechał na prawy pas i uderzył w barierę. Dwóch młodych mężczyzn wypadło z auta. O przyczynach wypadku trudno mówić. Być może w samochodzie coś się urwało, być może kierowca jechał z nadmierną prędkością - tłumaczy Piotr Słowiak z brzeskiej straży pożarnej w rozmowie z ''Faktem''.- Ich ciała latały po autostradzie. Znajdowały się kilkadziesiąt metrów od samochodu. Nie było szans ich uratować - opowiadają strażacy.
Dlaczego zginęli? Mężczyźni nie mieli zapiętych pasów. Zdaniem specjalistów przez to nie mieli szans na przeżycie.