Piotr Polk NIE MÓWIŁ PŁYNNIE PO POLSKU. "W szkole miałem dwa języki obce"
Dziś Piotr Polk jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych aktorów w naszym kraju. Aż trudno uwierzyć, że gdyby nie jego upór i pracowitość, nie oglądalibyśmy go na ekranie. Wszystko za sprawą... języka polskiego. W domu rodzinnym artysty mówiło się głównie gwarą śląską. - W szkole miałem dwa języki obce: rosyjski i polski - wyznał swego czasu.
Piotr Polk od dekad buduje karierę na scenie i przed kamerą. 22 stycznia aktor skończył 64 lata. Niejednokrotnie opowiadał, że poświęcił sporo, żeby nie mieć akcentu i mówić piękną polszczyzną.
Halina Mlynkova o diecie, planach na przyszłość i relacjach z Łukaszem Nowickim
Piotr Polk uczył się języka polskiego z filmów
W rodzinnym domu Polka język polski nie był używany na co dzień. Zamiast tego dominowała gwara śląska, a dziadkowie mówili głównie po niemiecku. Tym samym w jego rodzinie nikt nie mówił piękną polszczyzną.
Mimo to nastoletni Piotr Polk zamarzył sobie zostać aktorem. Żeby tak się stało, musiał władać piękną polszczyzną. Z tego też względu zaczął... odwiedzać lokalne kino, w którym - jak sam wspomina - uczył się polskiego poprzez kontakt z różnorodnymi produkcjami. Był to jego sposób na zniwelowanie akcentu i opanowanie języka, aby w przyszłości móc swobodnie występować na scenie.
W szkole miałem dwa języki obce: rosyjski i... polski. W domu zazwyczaj mówiło się gwarą i po niemiecku. W kinie uczyłem się nie tylko angielskiego, ale i poprawnej polszczyzny. Teraz, gdy przypominam sobie siebie z tamtych latach, to podziwiam tego chłopaka. Za jego odwagę i pracowitość - wyznał w rozmowie z Interią.
Piotr Polk nie wyparł się swoich korzeni
Mimo licznych wyzwań językowych, Polk od dekad z powodzeniem utrzymuje się w gronie najlepszych aktorów w naszym kraju. I choć wyuczył się języka polskiego do perfekcji, to nie zapomniał o swoich korzeniach i gwarze śląskiej. Ta jest jego dumą i dziś dalej świetnie nią włada. W jednym z wywiadów podkreślił, że dalej mógłby zagrać Ślązaka i mówić płynnie swoim pierwszym językiem.
Nauczyłem się mówić po polsku, chciałem zniwelować do maksimum akcent, ale nie po to, by się pozbyć śląskości, tylko dlatego, że język jest podstawowym narzędziem pracy aktora. Mogę zagrać Ślązaka, w śląskim filmie, teatrze, ale też mogę mówić piękną poezję w języku polskim - powiedział w rozmowie z portalem Śląskie Nasze Miasto.