Ewa była pijana w mojej obecności, zdarzało jej się to. Na nagraniu z Wrocławskiej widziałem Ewę w takim stanie pierwszy raz. Nigdy nie widziałem u niej chwiejnego chodu. Zdarzało się, że zataczała się, ale nie tak jak na nagraniu dostępnym w internecie. W mojej obecności się nie przewracała po alkoholu. Nie przejawiała też wobec nikogo agresji czy zniecierpliwienia - powiedział partner Ewy Tylman.
Jak donosi Fakt.pl, chłopak był przesłuchiwany aż 3 godziny. Podczas zeznań stwierdził, że nigdy wcześniej nie poznał Adama Z. Słyszał o nim tylko z opowieści dziewczyny. Na pytanie, dlaczego nie przyjechał po nią, odpowiedział, że dziewczyna sobie tego nie życzyła. Po tym, jak Ewa przestała się z nim kontaktować, chłopak napisał do niej w nocy sms-a o treści:
Bez komentarza
To była jego ostatnia wiadomość, która potwierdza, że ze strony Ewy uczucie najwyraźniej wypaliło się.