Oczywiście nie mogło zabraknąć żartów odnoszących się do Donalda Trumpa. W pewnym momencie prowadzący galę, Jimmy Kimmel wyznał, że niepokoi go jedna rzecz a mianowicie, że do tej pory nie odezwał się prezydent Donald Trump, nie napisał nic na Twitterze na temat Oscarów a gala trwała już ponad dwie godziny. Kimmel postanowił więc sam napisać do prezydenta.
Hej, śpisz? - Meryl Streep mówi cześć!
Jak można się domyślać, Jimmy nie doczekał się odpowiedzi.
Źródło: Agencja TVN / x-news.pl