Nowy post Julii Kamińskiej po kontrowersyjnym koncercie. "Piękne doświadczenie"
Julia Kamińska opublikowała na swoim profilu na Instagramie wpis podsumowujący jej ostatni koncert w warszawskim klubie Niebo. Choć sobotnie wydarzenie wywołało w mediach sporo kontrowersji, aktorka i wokalistka wspomina je niezwykle pozytywnie, dziękując fanom za obecność.
Od pewnego czasu Julia Kamińska konsekwentnie rozwija swoją karierę muzyczną. Jej debiutancki album zatytułowany "Sublimacja" ukazuje zupełnie nowe, bardziej buntownicze oblicze gwiazdy. Odrzucając dawny, zachowawczy wizerunek, twórczyni chętnie porusza w tekstach trudne tematy, co nierzadko spotyka się z silnymi reakcjami opinii publicznej. Tak też było po jej ostatnim występie, w którym nie brakowało symboli religijnych. Teraz artystka dodała nowy post, jednak... nie odpowiedziała na falę hejtu.
Maja Rutkowski zażenowana montażem "Królowej przetrwania". "Najbardziej znany Polak po papieżu i prezydencie? To Rutkowski"
Julia Kamińska dodała post po kontrowersyjnym koncercie
Wpis aktorki bezpośrednio nawiązuje do jej niedawnego koncertu, który odbył się w minioną sobotę w warszawskim klubie Niebo. Wydarzenie promujące najnowszy materiał Julii Kamińskiej odbiło się szerokim echem w mediach ze względu na swój wyrazisty i miejscami prowokacyjny charakter. Na scenie obok tancerzy pojawiły się wizualizacje oraz rekwizyty nawiązujące do religii katolickiej, w tym między innymi konfesjonał oraz wizerunek Jezusa.
Ze względu na te elementy oraz wulgaryzmy padające ze sceny, występ wywołał stanowczą krytykę części środowisk katolickich i publicystów, którzy oskarżyli piosenkarkę o profanację. Sama Kamińska po ostatnim koncercie zabrał głos, jednak nie w taki sposób, jak oczekiwała opinia publiczna. Podziękowała jedynie za obecność fanów, podkreślając, że jest zadowolona z występu.
Dziękuję wszystkim, którzy byli ze mną w sobotę. To było piękne doświadczenie - napisała Kamińska.
Internauci zniesmaczeni występem Kamińskiej
Treść opublikowanego wpisu Julii Kamińskiej wskazuje, że nie ma sobie nic do zarzucenia. Jednoznacznie wskazuje, że mimo burzliwej dyskusji medialnej, potraktowała miniony koncert jako cenne, bardzo udane doświadczenie artystyczne. Wydarzenie to jest najlepszym dowodem na to, że wokalistka zamierza konsekwentnie podążać nową, bezkompromisową drogą, nie zważając na napływające głosy krytyki i oburzenia. A tych nie brakowało również pod najnowszym postem aktorki.
"Rynsztok godny potępienia. Żal oglądać.", "Masakra... co się z Tobą stało?", "Tragedia... Straciłam całą sympatię do pani... Tyle pani krzyczy i mówi o prawach kobiet, ludzi, zwierząt, a nawet drzew... A gdzie prawa osób wierzących?", "Przerażające, straszne i smutne zarazem. Jestem wstrząśnięta samymi zdjęciami. Przykre to bardzo.". "Czysta hipokryzja...", "Jak bardzo lubię, tak bardzo jestem na NIE", "Przykro się na to patrzy. Przeraża mnie zachwyt ludzi nad tym okropieństwem." - mnożą się komentarze.