Niebezpieczna sytuacja Książula i jego ekipy w Krakowie. Mężczyzna groził im NOŻEM
Książulo dodał kolejny film, tym razem z Krakowa. Odwiedził stolicę Małopolski w celu przetestowania smaków z Jarmarku Wielkanocnego. Zanim jednak udało się jemu i jego ekipie spróbować przysmaków, pokazał niespodziewaną i jakże groźną sytuację. Mężczyzna groził im nożem. Przez moment było naprawdę niebezpiecznie.
Książulo to jeden z najpopularniejszych polskich YouTuberów, który zrewolucjonizował rodzimą scenę kulinarnych recenzji. Jego działalność opiera się na szczerych, niezależnych i często bezkompromisowych testach jedzenia. Influencer odwiedza zarówno osiedlowe budki z kebabem, lokalne bary mleczne i cukiernie, jak i drogie restauracje celebrytów oraz sezonowe jarmarki. Tak też zrobił tuż przed Wielkanocą. Wybrał się na krakowski rynek, jednak zanim dotarł z ekipą na miejsce, doszło do groźnej sytuacji z nożem w roli głównej.
Dramy i osobiste wyznania. To działo się w trzecim odcinku "Królowej przetrwania"
Chwile grozy ekipy Książula w Krakowie
Podczas wizyty Książula na krakowskim Jarmarku Wielkanocnym, doszło do groźnego incydentu. Jeden z członków jego ekipy, Bobiczek, został zaczepiony przez przechodnia, który próbował zmusić go do ściągnięcia maski. Gdy ten nie chciał przychylić się do żądania mężczyzny, przechodzień sięgnął po nóż. W tym momencie zrobiło się niezwykle groźnie i gdyby nie reakcja przypadkowej kobiety, sprawa mogła zakończyć się inaczej. Od razu poinformowała ona służby, a to zapobiegło eskalacji konfliktu. Chociaż na miejsce dotarł patrol, zarówno napastnik, jak i poszkodowani zdążyli się oddalić. Co ciekawe, sam Książulo dotarł na miejsce scysji, gdy... było prawie po wszystkim.
Moment grozy w Krakowie
Incydent miał miejsce na ul. Grodzkiej w Krakowie. Choć sytuacja wywołała zdziwienie i obawy, to Książulo wraz ze swoimi towarzyszami postanowili kontynuować plan dnia. Po krótkim zamieszaniu, ekipa ruszyła dalej, testując przysmaki z Jarmarku Wielkanocnego. Kosztowali m.in. zapiekanek, burgerów czy makaronu z klopsikami, jednak nie przypadły one do gustu influencera. Zwrócił natomiast uwagę na bardzo wysokie ceny - za dania trzeba tam zapłacić od 30 do 50 złotych, co według Książula jest zbyt wygórowaną ceną.