Po 13 latach zapadła decyzja sądu ws. kurateli Britney Spears. Nie ma odwrotu. Zapłakana gwiazda komentuje

Britney Spears

Britney Spears

Długo wyczekiwany przełom w sprawie kurateli Britney Spears. W piątek w kalifornijskim sądzie zapadła decyzja, która doprowadziła gwiazdę do łez. Jaki był finał rozprawy?

Britney Spears ma za sobą trudny czas. W 2007 roku przeszła załamanie nerwowe i została zamknięta przez rodzinę w złotej klatce. Jej ojciec, Jamie Spears postanowił wystąpić do sądu z wnioskiem o ustanowienie dla niej kuratora, którym został on sam. Tym samym gwiazda została ubezwłasnowolniona i nie mogła samodzielnie decydować o najprostszych czynnościach. Z uwagi na to, że cieszyła się ogromną popularnością, najbliżsi zmuszali ją do występów na scenie, co przypłaciła jeszcze większym stresem.

W czerwcu na jaw wyszło, że przez ostatnie 13 lat Spears przeżywała prawdziwe piekło. Okazało się, że została zmuszona do założenia środka antykoncepcyjnego w postaci wkładki domacicznej. Rodzina odcięła ją również od świata zewnętrznego. Tylko w określonych przez nich momentach mogła skorzystać z internetu lub telefonu komórkowego. Gdy doczekała się własnej komórki, jej korespondencja była pod ścisłym nadzorem. Aby mieć pewność, że nic przeciwko nim nie knuje, w jej sypialni zamontowano podsłuch. Po wielu latach udręki postanowiła zawalczyć o swoją wolność.

Kuratela robi mi o wiele więcej krzywdy niż dobra. Nie wiedziałam, że mogę złożyć petycję o zakończenie kurateli. Mój prawnik informował mnie, że nie mogę nikomu publicznie dać znać, co mi robiono. Nie powinnam być pod kuratelą. Jeśli mogę pracować i zarabiać na siebie i innych – to nie ma sensu. Prawo musi się zmienić – mówiła jakiś czas temu.

Zapadł wyrok ws. kurateli Britney Spears. Co orzekł sąd?

Britney zdecydowała, że nie chce już dłużej pozostawać pod nadzorem kuratora. Złożyła stosowne dokumenty, w których stwierdziła, że chce całkowitego zniesienia opieki nad nią i jej majątkiem. Jej pełnomocnik, Mathew Rosengart zażądał również, aby jej ojciec został pociągnięty do odpowiedzialności za krzywdy, które jej wyrządził.

W piątek przed kalifornijskim sądem ponownie rozpatrzono sprawę wokalistki. Tym razem, jednak rozprawa zakończyła się dla niej happy endem. Jej adwokat, Mathew Rosengart wystąpił do sądu z wnioskiem o zakończenie kurateli bez oceny medycznej. Ku zaskoczeniu wszystkich, żadna ze stron nie zgłosiła sprzeciwu w tej kwestii. Orzekająca w tej kwestii Brenda Penny przychyliła się do jego prośby i tym samym orzekła, że kuratela dobiegła końca.

Kuratela osoby i majątku Britney Jean Spears zostaje niniejszym zakończona – powiedziała sędzia.

To niesamowite, jak szybko rozeszły się dobre nowiny, tym bardziej że na początku rozprawy Penny zastrzegła, że gdy zauważy kogoś korzystającego z telefonu, natychmiast usunie go z sali rozpraw. Rozradowana Księżniczka popu niezwłocznie udostępniła na swoim profilu na Instagramie krótkie nagranie, na którym widać, jak fani zgromadzeni przed sądem świętują jej zwycięstwo.  W tle słychać okrzyki, a w powietrzu wiruje różowe konfetti.

Dobry Boże, kocham moich fanów, to szalone. Mam wrażenie, że będę płakała do końca tego dnia. Najlepszy dzień w moim życiu.

Chwilę później na jej profilu na Instagramie ukazała się kolejna publikacja. Tym razem możemy na nim zobaczyć samą Spears ubraną w obcisłą żółtą sukienkę. W opisie po raz kolejny dała ujście swoim emocjom.

Nie mogę w to uwierzyć!!!! Znowu… To najlepszy dzień w historii!!!!

Mimo że nikt nie zwróci Britney straconych lat, wierzymy, że teraz w końcu będzie mogła w pełni cieszyć się życiem.


Britney Spears

Britney Spears

Britney Spears. Fotka z Instagrama

Britney Spears. Fotka z Instagrama

Britney Spears. Fotka z Instagrama

Britney Spears. Fotka z Instagrama

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×