Britney Spears po 12 latach opowiedziała o piekle, jakie zgotował jej ojciec: „Byłam faszerowana litem. Mam depresję, płaczę każdego dnia”. A to tylko początek jej zeznań w sądzie

Britney Spears

Britney Spears

Britney Spears stanęła przed sądem wyższej instancji w Los Angeles. Wnioskowała o zakończenie stosowania wobec niej kurateli. Opowiedziała o piekle, jakie zgotował jej ojciec.

Britney Spears w bardzo młodym wieku zdobyła popularność na całym świecie. Ogromne zainteresowanie fanów oraz kolorowej prasy nie wpłynęło na nią korzystnie. Popadła w ogromne kłopoty. Zaczęła szukać ucieczki w używkach – sięgała po narkotyki, chętnie wybierała też alkohol.

Od 2004 do 2007 roku była żoną Kevina Federlina, z którym doczekała się dwóch synów. Ich relacja jednak nie przetrwała. Gwiazda straciła prawo do opieki nad dziećmi. Udało się jej jednak zbudować z nimi relacje i aktualnie dobrze się dogadują. Dowodem są zdjęcia, które obiegły sieć jakiś czas temu. Nastolatkowie przerośli znaną mamę.

W 2008 roku Britney Spears została ubezwłasnowolniona. Przez długi czas opiekowali się nią jej ojciec, Jamie Spears oraz Andrew Wallet. Potem zmieniono jej opiekunów. Drugi z wymienionych zrezygnował z kurateli, pierwszy zachorował w 2019 roku. Wówczas ustanowiono, że prawną opiekunką gwiazdy zostanie Jodi Montgomery.

Britney Spears chce zakończenia kurateli. Opowiedziała o piekle, jakie zgotował jej ojciec

Od kilkunastu miesięcy trwa dyskusja na temat zdrowia psychicznego Britney Spears. Zarówno jej fani, jak i część bliskich gwieździe osób uważa, że Jamie Spears specjalnie przedłuża kuratelę i więzi córkę wbrew jej woli. W środę gwiazda zwróciła się do sądu wyższej instancji w Los Angeles z wnioskiem o zakończenie dozoru. Mówiła nieprzerwanie przez 24 minuty. Opowiedziała o piekle, jakie zgotował jej ojciec.

Piosenkarka podkreśliła, że jej marzeniem i życzeniem jest, aby to się skończyło. Chce odzyskać swoje życie. Dodała, że sporo wydarzyło się przez dwa ubiegłe lata, czyli odkąd ostatni raz była w sądzie:

Moim życzeniem i marzeniem jest, aby to się skończyło. Chcę odzyskać moje życie. Wiele się wydarzyło przez dwa ubiegłe lata, czyli odkąd ostatni raz byłam w sądzie. Nie sądzę, że zostałam wtedy jakkolwiek wysłuchana.

Wyjawiła, że nie była świadoma tego, że ma szansę na to, by wcześniej zakończyć kuratelę. Prawnik przekazał jej bowiem, że nie może publicznie nikomu powiedzieć o tym, co jej zrobiono:

Kuratela robi mi o wiele więcej krzywdy niż dobra. Nie wiedziałam, że mogę złożyć petycję o zakończenie kurateli. Mój prawnik informował mnie, że nie mogę nikomu publicznie dać znać, co mi robiono. Nie powinnam być pod kuratelą. Jeśli mogę pracować i zarabiać na siebie i innych – to nie ma sensu. Prawo musi się zmienić

Britney Spears powiedziała, że przez to, co ją spotkało, boi się ludzi. Czuje, że każdy jest przeciwko niej. Wie, że nie powinna być tak traktowana:

Czuję, że wszyscy zwrócili się przeciwko mnie. Czuję się tyranizowana, opuszczona i samotna. Boję się ludzi. Nie ufam ludziom przez to, co przeszłam. Nie jest w porządku zmuszać mnie do robienia czegoś, czego nie chcę robić. Nie zrobiłam nic, by zasłużyć na takie traktowanie. Naprawdę wierzę, że ta kuratela jest nadużyciem. Nie czuję się tak, jakbym mogła żyć pełnią życia.

Gwiazda zdradziła, że chciałaby móc pozwać swoją całą rodzinę:

Mam prawo używać mojego głosu i mówić sama za siebie. Moja rodzina chodzi po mediach i udziela wywiadów, przez co ja czuję się jak idiotka, bo ludzie wokół zakazują mi powiedzieć choć jednego słowa.

Opowiedziała też o koszmarze, przez jaki przechodzi. Jest faszerowana litem, chociaż myśli o powiększeniu rodziny, na razie nie może mieć kolejnego dziecka:

Ludziom, którzy mi to zrobili, nie powinno ujść to na sucho. Byłam faszerowana litem bez powodu, czułam się jakbym była pijana. Ja nawet nie piję alkoholu, a może powinnam przez to, co zrobili z moim sercem. Chcę wziąć ślub i mieć dziecko. Mam obecnie wkładkę wewnątrzmaciczną, nie pozwalają mi mieć dziecka ani pójść do lekarza, aby ją wyjąć.

Piosenkarka podkreśliła, że była zmuszana do pracy. Tak jak w 2018 roku, gdy wyruszyła w trasę koncertową. Czuła się jak niewolnik, co źle wpłynęło na jej zdrowie psychiczne:

Skłamałam całemu światu, że jest w porządku i jestem szczęśliwa. Nie jestem szczęśliwa, nie mogę spać, mam depresję, płaczę każdego dnia. Jestem w szoku. Jestem straumatyzowana. Jestem tak wściekła, że to szalone. Nie chciałam wcześniej mówić o tym publicznie, bo myślałam, że ludzie będą się ze mnie śmiać i twierdzić, że kłamię, bo przecież jestem Britney Spears, która ma wszystko.

Dodała, że nie mogła spotkać się z przyjaciółmi, podróżować, a nawet korzystać z usług kosmetyczki. Pracowała siedem dni w tygodniu, nie mając z tego nic:

Ojciec uwielbia kontrolę, jaką mu dano, żeby krzywdzić własną córkę. Pracowałam siedem dni w tygodniu, to było jak kupczenie seksem. Nie miałam karty kredytowej, gotówki ani paszportu. Wszystko, czego dziś chcę, to dostać moje pieniądze i aby się to raz na zawsze skończyło. […] Jamie uwielbiał kontrolę, jaką miał nade mną, na sto tysięcy procent – pisze fanpage Britney Spears Polska.

Britney Spears ujawniła, że jej aktualna kuratorka, Jodi Montgomery także „zaczyna posuwać się za daleko”. Piosenkarka chce zmniejszyć ilość terapii tygodniowych. Wnioskuje też o to, by terapeuta odwiedzał ją w domu – przez to uniknie spotkań z paparazzi.

Więcej na temat przepraw Britney Spears przeczytacie na Britney Spears Polska.


Britney Spears, Jamie Spears

Britney Spears, Jamie Spears

Britney Spears, Jamie Spears, Kevin Federlive na meczu

Britney Spears, Jamie Spears, Kevin Federline na meczu

Rodzice Britney Spears – matka Lynne i ojciec Jamie

Rodzice Britney Spears – matka Lynne i ojciec Jamie

Komentarze

  • Gość pisze:

    W roku 2000 ona miala 19 lat, ciekawe ktory nastolatek zachowuje sie odpowiedzialnie majac tyle lat i miliony na koncie. To ze w wieku 40 lat ma kuratora jest jakis absurd, a sądu najwyrazniej nie interesuje co ona mowi i jakie ma potrzeby.

  • Nie kceniaj pisze:

    A skąd Ty to możesz wiedzieć? Każdy w takim srodowisku6, wykorzystywany, karmiony lekami czułby się źle psychicznie. Wg mnie powinna odzyskać swoje prawa do decydowania o własnym życiu i majątku. Ona zarobiła te pieniądze, nie ojciec. Powinna odciąć się całkowicie od show biznesu i wrócić do zdrowia i równowagi.

  • Gość pisze:

    G… prawda. Zamień się z nią miejscami, jak takaś mądra. Skoro jest taka niepoczytalna, to dlaczego ojciec każe jej pracować wciąż zbijając na niej kasę, co? Nie zależy jej na zdrowiu (nie tylko jemu w tej rodzinie), tylko na kasie. Zauważyli, że mają w domu żyłkę złota i heja. Podobnie było z siostrami Olsen (Mary Kate i Ashley), które były wykorzystywane przez rodziców do pracy. Ich udział w „Pełnej chacie” miał być przygodą i zabawą, a teraz po latach okazuje się, że tatuś i mamusia pieniążki przewalali na hazard i życie w luksusie. Gdy dziewczyny skończyły 18 lat wynajęły adwokata, i odebrały rodzicom prawa do zarządzania ich majątkiem. Dziewczyny mają taki uraz do sytuacji, że nie chciały wrócić na plan kontynuacji „Pełnej chaty” (nawet gościnnie). Poza tym jakie by nie były zachowania Britney i jej zdrowie, nikt nie ma prawa żerować na niej w taki sposób. Spotkaj się z rozumem dziewczyno, bo jak widać g… w życiu widziałaś.

  • Gość pisze:

    Dajcie jej zyc po swojemu ,to jej życie i jej pieniądze

  • Gość pisze:

    Świetnie sobie poradzi bez tych wszystkich ludzi wokół

  • @ Marzena pisze:

    Kiepską masz pamięć, skoro nie pamietasz czasów ok. roku 2000. Britney od zawsze była niezrównowazona psychicznie i nieodpowiedzialna. Justin powiedział kiedyś, że nigdy nie spotkał równie niedojrzałej i nieodpowiedzialnej osoby, co Brit. To, że mogła się rozmnażać, wychodzić za mąż i wydawać kasę, nie uczyniło z niej osoby dorosłej. Ona od zawsze potrzebowała opiekuna, ale dopiero po swoich extremalnych wybrykach, które zagrażały jej zdrowiu i życiu oraz ośmieszały ją, dostała kuratelę. Chce od ojca zwrotu swoich pieniędzy. OK, tylko, że gdyby ojciec oddał jej pieniądze, to by je wydała w miesiąc.

  • Gość buba pisze:

    Jest dziewczyna chora sama nie poradzi sobie ze światem ale widzę że tu też sami specjaliści

  • Gość pisze:

    W takim razie nie powinna też pracować, bo po co skoro nic z tego nie ma. Żerują na jej sławie i pieniądzach

  • Gość pisze:

    Współczuję Ci Britney. Mam nadzieję, że wszystko się ułoży i będziesz szczęśliwa.
    Pozdrawiam!

  • Gość pisze:

    Prawdę mówiąc, dzięki temu żyje a nie skończyła ja Whitney Houston, bo ktoś sprawuje nad nią kontrole…

  • Marzena pisze:

    Współczuję jej bardzo. Każdy by zwariował, gdyby go kontrolowano na każdym kroku. Powinna mieć szansę, by żyć własnym życiem – tak jak chce! Człowiek dla pieniędzy i władzy zrobi wszystko – mam na myśli jej ojca i tych którzy ją krzywdzą. To jest wstrętne!

  • Gość pisze:

    Przecież chorobę psychiczną afektywną dwubiegunową ( na która Britney cierpi ) leczy się litem, poza tym sądząc po tym co wrzuca na Instagramie to jest w fazie manii, jak będzie mieć nieograniczony dostęp do pieniędzy dopiero zobaczycie co będzie wyprawiać. Na pewno potrzebuje kurateli czy ojca nie wiem , ale kogoś mądrego i odpowiedzialnego !

  • Gość pisze:

    Rozumiem, że te wszystkie dziwne filmiki i zdjęcia wstawiane na jej insta z jej udziałem i teksty z jej ust to sprawka jej ojca? Hmm…

  • Gość Bubu pisze:

    No tak, na pozór ma wszystko, a w rzeczywistości ma także piekło. Trzymaj się Brit.

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×