Mariusz Czajka popadł w spiralę długów i myślał o najgorszym. Teraz postanowił walczyć z bankiem o sprawiedliwość

Mariusz Czajka

Mariusz Czajka

Mariusz Czajka ma za sobą jedne z najtrudniejszych chwil w życiu. Aktor nie tylko stracił ukochaną mamę, ale borykał się z wielkimi problemami finansowymi. Nie daje jednak za wygraną i walczy z bankiem o sprawiedliwość.

Mariusz Czajka to aktor, który przez pandemię popadł w spore kłopoty finansowe. Jak większość kolegów z branży musiał borykać się z brakiem pracy. Do tej pory nie mógł narzekać na brak propozycji. Regularnie grywał w teatrze, a sympatię widzów zaskarbił sobie, pojawiając się w serialu Świat według Kiepskich. Przez wiele lat grywał w sitcomie różne epizodyczne postacie.

Na początku tego roku kolorową prasę obiegła wiadomość o trudnej sytuacji życiowej artysty. Ogromnym ciosem była dla niego śmierć ukochanej mamy. Jeszcze większą niemoc poczuł w momencie, gdy okazało się, że z braku finansów nie może godnie jej pochować. Postanowił zwrócić się o pomoc do swoich fanów. Postawiony pod ścianą aktor za namową przyjaciół założył internetową zbiórkę, dzięki której udało mu się zabrać środki na to, by urządzić pogrzeb dla mamy.

Mariusz Czajka chce walczyć z bankiem o sprawiedliwość

Celem wspomnianej zbiórki było zaledwie 15 tys. złotych. W krótkim czasie na konto wpłynęło jednak aż 50 tys. złotych. Dzięki tej kwocie nie tylko wyprawił pogrzeb i wybudował nagrobek dla rodziców, ale spłacił także narastające długi. Kłopoty finansowe aktora spowodował nie tylko brak pracy, ale także pożyczka na budowę domu, którą zaciągnął we Frankach wiele lat temu. Aktor domaga się sprawiedliwości, jednak już wiele lat czeka na wyrok w sprawie.

Chcę teraz ruszyć sprawę mojego kredytu frankowego, który tak naprawdę zdemolował moje życie i sprawił, że od lat żyję w strachu, niekoniecznie z powodu mojej głupoty. Kiedy w 2008 roku prosiłem o kredyt, powiedziano mi, że mogę go otrzymać, ale tylko we frankach (…) ja w podobnej sprawie pozwałem inny i już piąty rok czekam na wyrok. Odbyły się już dwie rozprawy, reprezentuje mnie naprawdę dobra adwokat – zdradza w rozmowie z Pomponikiem.

Problemy finansowe związane z kredytem przyniosły mu wielki stres. Aktor podobnie, jak spore grono Polaków, którzy zdecydowali się na pożyczkę w obcej walucie, nie mógł poradzić sobie z nagłym wzrostem raty i myślał nawet o najgorszym.

Bałem się, że umrę ze stresu i zostawiłem nawet list pożegnalny u przyjaciela z instrukcją, co ma zrobić po mojej śmierci. Uratowała mnie wtedy znajomość z moją głęboko wierzącą koleżanką Anią Golędzinowską. Dzięki niej postanowiłem walczyć. Pozwałem bank i czekam. Bardzo zależy mi na wyjściu z tej spirali długów i skromnym życiu. Niewiele już mi potrzeba, a najbardziej cenię sobie pracę, pokorę i szacunek drugiego człowieka – wyznał.

Miejmy nadzieję, że Mariusz Czajka już niedługo usłyszy pozytywny wyrok w swojej sprawie. Aktor w ostatnim czasie mógł liczyć na wiele przełomowych momentów. Nie tylko utwierdził się, że ma ogromne wsparcie wśród fanów, ale otrzymał też propozycję pracy i za kilka tygodni pojawi się w nowej produkcji TVP, gdzie zagra jedną z głównych ról.


Mariusz Czajka - Jubileusz z okazji 500. odcinka

Mariusz Czajka - Jubileusz z okazji 500. odcinka "Świata według Kiepskich"

Mariusz Czajka błaga o pomoc

Mariusz Czajka błaga o pomoc

166134_101039943304878_6396992_n

Komentarze

  • Gość pisze:

    Taki łajf nie ma lekko a kto w tym kraju nie ma długów na czym to stoi na zelbecie mozna mozna nawet bomba nie pomogła nie tak to miało wyglądac a kogo to obchodzi daj oliwke moze ibra albo anry sałatke zrobi zus zaoszczędził bldy zł pko millenium pocztowy bldy zł na 1000 kontroli drogowych 1000 mandatów na bldy zł byle hajs się zgadzał i się nie znamy i to tyle

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×