Marina zrobiła TO na weselu, by pocieszyć się brakiem Wojtka Szczęsnego. Fani byli w szoku, gdy ujrzeli zdjęcie

Marina i Wojciech Szczęsny

Marina i Wojciech Szczęsny

Marina w miniony weekend bawiła się na weselu przyjaciółki. Niestety na imprezie zabrakło jej męża, piłkarza Wojciecha Szczęsnego. Wokalistka zrobiła jednak coś, by móc się pocieszyć z powodu jego nieobecności. To może dziwić!

Marina to utalentowana piosenkarka. Większość ludzi kojarzy ją jednak ze względu na małżeństwo z Wojciechem Szczęsnym. Piękność dzięki niemu jest zaliczana do grona tzw. WAGs. W ostatnim czasie zniknęła z social mediów. Wszystko wyjaśniła w obszernym wpisie. Jak się okazuje, długo zmagała się z poważnymi problemami natury zdrowotnej.

30 listopada przeszłam operację. Długo czekałam na badanie histopatologiczne, alby odetchnąć z ulgą, że już jest po wszystkim. Bardzo ciężko wracałam do siebie, co tylko pogarszało mój stan emocjonalny, przez co cały czas chorowałam. Dodatkowo doszły ogromne zmiany hormonalne, co wpłynęło bardzo negatywnie na mój stan psychiczny. Otarłam się o depresję i ostatnie miesiące walczyłam o to, aby odnaleźć w sobie spokój, co nie jest łatwe w dobie tego, co dzieje się w Ukrainie. Ta koszmarna wojna pogłębia ataki paniki. Powoli wracam do formy – napisała.

W sobotę żona Szczęsnego gościła na ślubie przyjaciółki. Miała na sobie projekt Patrycji Kujawy. Niebieska cekinowa mini z pierzastymi rękawami świetnie współgrała z przezroczystymi szpilkami. Niestety na przyjęciu, z niewiadomych przyczyn, zabrakło małżonka popularnej wokalistki. Zrobiła jednak coś, by ukoić tęsknotę.

Marina dokleiła zdjęcie Wojciecha Szczęsnego

33-latka wrzuciła na Instastory nietypowe zdjęcie. Widać na nim weselny stół, do którego dokleiła twarz swojego ukochanego. Do nietypowego ujęcia dodała opis:

Tęsknię.

To naprawdę musiało zaskoczyć fanów…

Jak oceniacie taki pomysł?

Wojciech Szczęsny o Marinie. Co powiedział?

Sam piłkarz ostatnio zabrał głos ws. charakteru żony. Zrobił to przy okazji rozmowy na Kanale Sportowym, w którym opowiadał o swoim ślubie.

Mój ślub był takim pięknym dniem, mieliśmy wąskie grono na ślubie, tylko rodzina i przyjaciele – stwierdził – Rozmawialiśmy z przyjaciółmi, którzy byli po ślubie i oni mówili: „Coś na pewno pójdzie nie tak, weźcie się nie przejmujcie, bawcie się dobrze”. To był chyba jedyny raz, kiedy moja żona zupełnie sobie odpuściła. Moja żona, jeśli ja jestem perfekcjonistą, to uwierz mi, moja żona… Ja jestem perfekcjonistą w stosunku do siebie i od siebie wymagam, moja żona wymaga od innych. Potrafi być ciężka, mi się to w niej bardzo podoba, bo ja np. nie lubię opieprzać ludzi i jestem optymistą, a ona jak sobie coś przygotuje i płaci za to komuś, to… nie zazdroszczę. To działa, jest gaz i hamulec. A na ślubie sobie zupełnie puściła… Mieliśmy piękny dzień od 13 do siódmej rano – zdradził.

Więcej przeczytacie tutaj.


Marina na ślubie przyjaciółki

Marina na ślubie przyjaciółki

Marina na ślubie przyjaciółki

Marina na ślubie przyjaciółki

Marina na ślubie przyjaciółki

Marina na ślubie przyjaciółki

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×