Wojtek Szczęsny rozgadał się na temat żony. Marina nie ma łatwego charakteru. „Potrafi być ciężka”

Marina i Wojtek Szczęsny

Marina i Wojtek Szczęsny

Wojtek Szczęsny zdecydował się udzielić szczerego wywiadu, w którym opowiedział między innymi o tym, jaki charakter ma jego żona. Przyznał, że bywa ciężko. 

Marina i Wojtek Szczęśni to jedna z piękniejszych par w polskim show-biznesie. Poznali się kilka lat temu i to bramkarz mocno zabiegał o ich pierwsze spotkanie. Zdobył jej numer telefonu i pod pretekstem spraw służbowych, doprowadził do randki. Trud się opłacił, ponieważ narodziło się między nimi prawdziwe uczucie. W 2016 roku w Grecji sformalizowali swój związek. Odbyła się naprawdę bajeczna uroczystość, w czasie której śpiewał dla nich James Artur.

Po dwóch latach na świat przyszedł ich ukochany synek. Liam stał się oczkiem w głowie rodziców i chociaż Marina publikuje sporo nagrań i zdjęć z jego udziałem, ale konsekwentnie nie pokazuje jego twarzy. Jej mąż ostatnio zaliczył w tym temacie sporą wpadkę i opublikował w sieci nagranie, na którym 4-latek patrzy się wprost w obiektyw.

Wojtek Szczęsny opowiada o charakterze Mariny

Wojtek bardzo rzadko udziela wywiadów, ale ostatnio zdecydował się na rozmowę w programie sportowym Mój Pierwszy Raz na Kanale Sportowym. Tam opowiedział sporo o swojej żonie. Wspominał między innymi ich ślub.

Mój ślub był przepiękny i było tak świetnie, że jeszcze raz bym to przeżył – powiedział.

Okazuje się, że tego dnia wokalistka była wyjątkowo wyluzowana i postanowiła całkowicie odpuścić. Bramkarz zdradził bowiem, że jest perfekcjonistką w każdym szczególe i wymaga nie tylko od siebie, ale też od otoczenia.

Mój ślub był takim pięknym dniem, mieliśmy wąskie grono na ślubie, tylko rodzina i przyjaciele – stwierdził – Rozmawialiśmy z przyjaciółmi, którzy byli po ślubie i oni mówili: „Coś na pewno pójdzie nie tak, weźcie się nie przejmujcie, bawcie się dobrze”. To był chyba jedyny raz, kiedy moja żona zupełnie sobie odpuściła. Moja żona, jeśli ja jestem perfekcjonistą, to uwierz mi, moja żona… Ja jestem perfekcjonistą w stosunku do siebie i od siebie wymagam, moja żona wymaga od innych. Potrafi być ciężka, mi się to w niej bardzo podoba, bo ja np. nie lubię opieprzać ludzi i jestem optymistą, a ona jak sobie coś przygotuje i płaci za to komuś, to… nie zazdroszczę. To działa, jest gaz i hamulec. A na ślubie sobie zupełnie puściła… Mieliśmy piękny dzień od 13 do siódmej rano – zdradził.

Domyślaliście się, że Marina ma taki twardy charakter? Prawdopodobnie dzięki temu odniosła w życiu sukces.


Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×