Szokujące słowa Marcina Prokopa o pracy w TVP. Dziennikarz przeżywał tam dramat: „Nie należy tracić czasu w tym miejscu”

Marcin Prokop

Marcin Prokop

Marcin Prokop przed laty pracował w TVP. Okazuje się, że nie wspomina tego czasu w najlepszy sposób. Co go tam spotkało?

Marcin Prokop, dziennikarz, urodził się w 1977 roku w Warszawie i ukończył studia w Wyższej Szkole Ubezpieczeń i Bankowości w Warszawie, aby przez krótki czas pracować w banku. Celebryta nie ukrywa nawet, że początki jego kariery nie były udane – praca w banku była powtarzalna, nużąca i sprowadzała się do wykonywania powtarzalnych czynności. Dlatego też szybko zmienił profesję i wybrał fach dziennikarza. Najpierw pracował w czasopismach, by następnie pojawiać się również w radiu oraz telewizji.

Dziś większość osób kojarzy go z Dzień dobry TVN, ale nie zawsze tak było. Sporo czasu spędził też w MTV, Polsacie i w… Telewizji Polskiej, gdzie pracował w latach 2004-2007, prowadząc programy, takie jak: Prokop i panny, Młode wilki, Podróże z żartem oraz Pytanie na śniadanie. Dopiero w 2007 roku przeszedł do TVN. Jak wspomina czas pracy u publicznego nadawcy?

Marcin Prokop w TVP. Jak wspomina pracę?

Marcin Prokop o kulisach swojej pracy w TVP opowiedział w rozmowie z dziennikarzami portalu internetowego Wirtualna Polska.

Zawsze TVP było i pozostanie stacją politycznie naznaczoną. I za moich czasów powodowało to pewien dyskomfort, że nie jest to telewizja bezstronna, tylko ma jakąś tam swoją polityczną agendę i to był jeden z powodów, dla których też się stamtąd z Dorotą wymiksowaliśmy. Natomiast nigdy nie powiedziałbym o ludziach, z którymi pracowałem, złego słowa, bo to w większości byli znakomici fachowcy, poza dwoma, trzema wyjątkami, Marianem, Bogdanem i Bożeną – zaczął.

Dodał też, że TVP nie był „dobrym pracodawcą”. Wszystko przez formę zatrudnienia. Marcin nie miał nawet umowy o pracę.

Nigdy nie czułem się tam bezpiecznie. Nigdy nie miałem umowy o pracę, tylko po każdym programie przychodził do mnie pan i dawał mi pojedynczą umowę o dzieło – wyjaśnił.

Co jednak ostatecznie skłoniło go do zrezygnowania z pracy? Gwiazdor „DDTVN” powiedział:

Czara goryczy przelała się, gdy usłyszałem na korytarzu, że nie poprowadzę festiwalu w Gdyni. Byłem już do tego wybrany i przygotowany, miałem uszyty garnitur, kupione bilety i nagle z rozmowy dwóch osób, którą przypadkiem usłyszałem, dowiedziałem się, że jednak zrobi to ktoś inny. Nikt nie miał nawet odwagi powiedzieć mi o tym wprost. Pomyślałem wtedy, że wszystkie plotki, które słyszałem o TVP, są prawdziwe i że nie należy tracić czasu w tym miejscu

Obecnie Marcin spełnia się w TVN. Dalej jednak nie może sobie poradzić z… porannym wstawaniem. Ostatnio wyznał:

Pracuję w TVN już 15 lat i nadal się nie przyzwyczaiłem do porannego wstawania. To jet dla mnie duży wysiłek psychiczny, gdy o poranku zaczynam sobie zdawać sprawę, że za godzinę będę występował w telewizji, będę miał make-up i ludzie będą mnie słuchać. (…) Jak wstaję, to jestem tak nieprzytomny, że mogę się skupić tylko na zdaniach prostych typu: „Myć się. Jeść. Kawa”. A za chwilę muszę stanąć przed kamerą i mówić zdania wielokrotnie złożone. Jak się budzę, to nie wierzę się, że to się uda.

Śledzicie karierę Marcina Prokopa? Lubicie programy z jego udziałem? Podzielcie się z nami swoimi opiniami w sekcji komentarzy.


Marcin Prokop i Dorota Wellman - Jesienna ramówka TVN 2021

Marcin Prokop i Dorota Wellman - Jesienna ramówka TVN 2021

Kto poprowadzi Mam talent! z Marcinem Prokopem?

Kto poprowadzi Mam talent! z Marcinem Prokopem?

Marcin Prokop - gwiazdy w poniedziałkowym odcinku Dzień Dobry TVN

Marcin Prokop - gwiazdy w poniedziałkowym odcinku Dzień Dobry TVN

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×