Fatalne wieści dla Ewy Krawczyk. Straciła połowę renty. Junior triumfuje: „To jest wspaniałe i wzruszające”

Krzysztof Krawczyk junior

Krzysztof Krawczyk junior

Krzysztof Krawczyk junior ma na swoim koncie pierwszy sukces. Mężczyzna otrzymał połowę pieniędzy po ojcu. Oznacza to, że sporo straciła Ewa Krawczyk.

Krzysztof Krawczyk zmarł w kwietniu zeszłego roku. Od tamtej pory nie milkną echa rodzinnego konfliktu, jaki przed laty wywiązał się między jego jedynym synem Krzysztofem juniorem a żoną Ewą. Od samego początku ich relacje nie układały się najlepiej. Macocha i pasierb nie mogli znaleźć nici porozumienia.

W ostatnich latach utrzymywali jedynie sporadyczny kontakt. Jedynak mieszkał z dala od ojca w mieszkaniu w Łodzi, które zajmował razem z jego bratem. Biorąc udział w programie Uwaga! zgodził się on opowiedzieć, w jakich warunkach żyje. Okazało się, że nie tylko zajmuje jeden zagracony pokoik, to jeszcze jest ofiara przemocy ze strony najbliższych.

Mężczyzna, będąc nastolatkiem, uległ wypadkowi samochodowemu i odniósł ciężkie obrażenia. Za kierownicą siedział wówczas jego ojciec. Od tamtej pory zmaga się z niepełnosprawnością i padaczką. Do niedawna utrzymywał się jedynie z niewielkiej renty, a od jakiegoś czasu z pomocą prawniczki walczy o zachowek po ojcu. Wokalista nie zamieścił go bowiem w swoim testamencie, pozostawiając wszystko żonie.

Ewa Krawczyk traci połowę pieniędzy po mężu na rzecz Krzysztofa juniora

Tuż po śmierci artysty jego rodzina rozpoczęła batalię o majątek. Obecnie toczy się sprawa w sądzie, podczas której badane są dwa zostawione przez Krawczyka testamenty. Na kilka miesięcy przed śmiercią bowiem postanowił on zmienić ostatnią wolę. Krzysztof Igor postanowił w sądzie ubiegać się o należny mu zachowek. Teraz okazało się, że wcześniej udało mu się wywalczyć rentę rodzinną ZUS po ojcu.

Tuż po śmierci męża Ewa Krawczyk złożyła wniosek do ZUS o rentę po mężu, którą niezwłocznie otrzymała. Podobny wniosek złożył także jego syn. Zakład Ubezpieczeń Społecznych jeszcze raz przeanalizował sprawę i postanowił połowę tej kwoty przyznać juniorowi, co oznacza, że suma ta została odebrana wdowie. O wszystkim opowiedział portalowi Pomponik znajomy 47-latka.

Młody Krawczyk odetchnął z ulgą. Wcześniej miał około 1000 złotych renty, którą prawie w całości wydawał na leki przeciw padaczce i był tak biedny, że obiady opłacał mu Krzysztof Cwynar. Dzięki rencie rodzinnej z ZUS starczy mu teraz i na jedzenie i na alimenty dla syna, a to 650 złotych, które wcześniej płacił po połowie z tatą – wyznaje informator.

Sprawę dla Pomponika skomentował także menadżer Krzysztofa Cwynara. Przypomnijmy, że Cwynar jest opiekunem Krzysztofa Juniora i pomaga mu we wszelkich formalnościach. Menadżer mężczyzny również wspiera młodego Krawczyka i cieszy się z jego pierwszego sukcesu.

Wszyscy się z tego cieszymy i gratulujemy mu z całego serca. Przecież w grudniu 2019 roku, tuż przed wigilią, widziałem go pobitego, zastraszonego jak zwierzę, a teraz to zupełnie inny człowiek. Nabrał pewności siebie, jest duszą towarzystwa i nie boi się walczyć o swoją przyszłość. To jest wspaniałe i wzruszające – mówi Zbigniew Rabiński.

Krzysztof Krawczyk junior jest tymczasowi zabezpieczony finansowo, ale nadal czeka na orzeczenie sądu w sprawie spadku po ojcu, a także na mieszkanie komunalne. Wniosek o lokal złożył już jakiś czas temu. Jak na razie wiadomo, że mieszka u swojej przyjaciółki Kasi, którą poznał w Studiu Integracji.


Krzysztof Krawczyk junior uczcił 75. urodziny ojca

Krzysztof Krawczyk junior uczcił 75. urodziny ojca

Ewa Krawczyk nie może pogodzić się ze stratą męża
Krzysztof Krawczyk junior w sądzie

Krzysztof Krawczyk junior w sądzie

Komentarze

  • Gość pisze:

    czy można dwie renty pobierac? chyba musi wybrać jedną.

  • anna pisze:

    A po co jej renta. Powinna w ogóle o nią nie występować. Cała renta należy się Juniorowi. Ona pewnie dostaje pieniądze z ubezpieczenia w Stanach. Po wszystko wyciąga swoje pazury.

  • Gość pisze:

    jestem ciekawa czy jakby byl biedny …to byla by znim….to jest pytanie?

  • Gość pisze:

    kochała pięniądze bo jakby byl biedny to byla by z nim …oto jest pytanie ?

  • Gość pisze:

    Dokładnie dziecko zrobić umiał padaczki nie dostał biedny len

    • MUREM ZA IGORKIEM pisze:

      CO CIĘ TO OBCHODZI ! CIEBIE KTOŚ PYTA CZY TY UMIAŁAŚ DZIECKO ZROBIĆ ?

  • Gość pisze:

    To ona odcinała syna od ojca,pazerne fałszywe babsko. Nawet nie pozwoliła rozmawiać przez telefon. Ciekawe skąd ten drugi testament,jak piosenkarz już miał prawie zero kontaktu ze światem otaczającym?

  • Gość pisze:

    Wdówka wiedziała, że bierze żonatego, dzieciatego, sama przyznała, że miała nadzieję, że junior będzie przy matce i jej kontakt z nim będzie żaden. Okropna baba

  • Gość pisze:

    No nie do końca chyba tak jest że gdyby był w porządku to ojciec by mu coś zostawił . Pamietam jak kupę lat temu natknęłam się na wywiad z Krzysztofem Krawczykiem w gazecie. Nagłówek brzmiał „byłem złym ojcem,będę dobrym dziadkiem”… ale tego już nikt nie pamięta

  • Gość pisze:

    Ciesze sie, ze syn KK dostanie wreszcie po ojcu jakies pieniadze.

  • Gość pisze:

    Gdzie był do tej pory jak żył ojciec. Nagle teraz się o wszystko ubiega. Porazka

    • Gość pisze:

      Należy mi się chyba jasne

    • Gość pisze:

      Obok tylko tatuś miał go w nosie,rozpieszczał obce dzieci a syna zostawił choć przez niego został kaleka

    • Gość pisze:

      To chyba ojciec z pomocą małżonki Ewy oddalił się od syna, który swoje choroby zawdzięcza ojcu , który spowodował wypadek. Krawczyk jak każdy nie był święty.

    • Gość pisze:

      Syn był odseparowany od ojca przez macochę ,bo była zazdrosna o męża i o jego kontakt z synem,to są jej słowa

    • Maga pisze:

      Nie pozwoliła mu rozmawiać z ojcem, to ona odbierała telefony.

    • Gość pisze:

      Dokładnie, poza tym sam ma dziecko i też nie utrzymuje kontaktu z nim

  • Gość pisze:

    Walcz o swoje Krzysztof Junior trzymam kciuki

  • Gość pisze:

    Co za głupoty miał 1000 zł renty i wydawał prawie całość na leki na padaczkę.Mam dziecko chore na padaczke i leki kosztuja grosze .Po co wypisywać takie głupoty.Gdyby był w porządku ojciec by o nim pamiętał.Taka prawda .Teraz ludzie robią z niego takiego bidulka.

    • Gość pisze:

      Głupoty to Pani pisze leki na padaczkę grosze kosztują tak się składa ,że mam w rodzinie dziecko z tym schorzeniem i wiem jak się świat kręci

    • Katarzyna pisze:

      Mam syna z padaczką, jeden lek otrzymuje bezpłatnie co miesiąc, dwa pozostałe niezbędne do codziennej egzystencji kosztują prawie 300zł. Do tego potrzebuje leki osłonowe na przyjmowane już psychotropowe, funkcjonalne… Poza tym próby wątrobowe co 8 tygodni płatne 110zł, oczywiście znów leki… wiem doskonale ile kosztuje leczenie chorego z epilepsją. Bóle głowy, nudności, wahania nastroju, apetytu, to skutki których eliminowanie bądź minimalizowanie kosztują kolejne stówy. Jeśli zależy na utrzymaniu względnie dobrej kondycji organizmu koszty są jeszcze większe.

  • Gość pisze:

    To że tatuś ułożył sobie życie z inną kobietą, nie znaczy wcale, że dziecku spadek się nie należy. Otóż należy, jak chłopu ziemia, nawet gdy y był zdrowy. Tym bardziej, że tatuś wypiął się wcześniej na własne dziecko

  • Gość lol pisze:

    Sprawiedliwość zaczyna zwyciężać, nareszcie❣

  • Gość ola pisze:

    Widzisz piekna chytry dwa razy traci.

  • GośćMaria pisze:

    Kasiu kalekę zrobił z Krzysztofa juniora ojciec! Dziś niepełnosprawny chlopak został z niczym, dlatego zadość uczynienie nie jest grzechem. Macocha nie rozumie tego to smutne.

  • Gość pisze:

    Mlody to niech się roboty chyci a nie zeruje ns spadek po ojcu. Wstyd że Polska takich lewusow po ziemi nosi i jeszcze bezczelnie w TV się lansuje i michę cieszy że matkę z kasy ograbił..

    • Gość pisze:

      Matka to Krzysztofa Juniora nie żyje. więc żadnej maki nie ogołocił. Najwyżej mniej dostanie macocha . Jej powinnością było zaopiekować się synem męża i wspomóc w biedzie. Jest jeszcze wnuk K.Krawczyka .Jemu bardziej się naleźy niż córkom szwagierki.

    • Gość pisze:

      Ten spadek chłopakowi należy się jak psu kielbasa

    • Gość pisze:

      Człowieku syn Krawczyka jest kaleką po wypadku samochodowym z ojcem ,do tego ma padaczkę.Gdzie ma iść do roboty?ó

    • Gość pisze:

      Dokładnie dziecko zrobić umiał padaczki nie dostał biedny len

  • Kasia pisze:

    Jezu, same kaleki społeczne … nie pracować, a żyć z pieniędzy po ojcu, żonie, matce,babce, sąsiadce itd. Porażka!

    • Gość pisze:

      Tą kaleką jak Pani pięknie napisała jest z winy ojca. Więc ta renta mu się należy jak psu buda.

    • Gośiara pisze:

      To prosze sie z nim wymienic. Zdrowie za rente. On pewnie by sie chetnie zamienil.

    • Gość pisze:

      A dzięki komu został kaleką jak pani napisała, dzięki ojcu więc nie widzę nic niestosownego że domaga się tego co mu się należy. Zdrowia za to nie kupi, ale przynajmniej godnie będzie żyć. A macocha jakby była myślącą i nie tak pazerna te mogła to bez prania brudów załatwić. Ta to dopiero robi teatrzyk

    • Smutek pisze:

      Pan Krawczyk nie chciał zostawić kasy synowi smutne ze tak wyrwane pieniążki są z gardła i jeszcze tak cieszą syna i ta nienawieść do wdowy zawsze ! Wiem trzeba pomóc choremu synowi ok Bardzo współczuję Pani Ewie została zaszczuta przez wszystkich po całości ! Całe życie poświęciła dla miłości swojego życia i Pan Krawczyk o tym dobrze wiedział i pragnął aby żyła w spokóju i dostatku! Wielkie wielkie współczucia dla wdowy!

  • ela pisze:

    brawo powodzenia nadzieja u miera ostatnia

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×