Bryant, mając na koncie tak dużą sumę, regularnie przemieszczał się drogą powietrzną. Tak było także w niedzielę. Tym razem podróż nie zakończyła się szczęśliwie - Kobie Bryant zginął. Nie podróżował sam, a w towarzystwie córki Gianny, dwóch jej koleżanek z drużyny, a także ich rodziców, trenerki oraz pilota. Niestety nikogo nie udało się uratować.
Kobe Bryant - ostatnie zdjęcie koszykarza przed śmiercią. Jak wyglądał?
Dzień przed śmiercią, Kobe kibicował swojej córce podczas meczu, który rozgrywał się w Mamba Sports Academy. Tam zaczepił go jeden z fanów, Brady Smigiel, który poprosił o wspólne zdjęcie. Koszykarz, z racji tego, że drużyna Gianny przegrywała, nie był w nastroju do pozowania. Gdy przechodził obok niego, nastolatek postanowił wykorzystać moment i uchwycił gwiazdę NBA z profilu.
Brady kolejną szansę, by zrobić sobie zdjęcie ze swoim idolem, miał chwilę później. Jak zdradziła jego mama, Dionna Smigiel w rozmowie z CNN, nastolatek czekał przed boiskiem aż Bryant i jego córka wyjdą. Zatrzymał koszykarza i usłyszał od niego, że na wspólne zdjęcie będzie czas później:
Gdy rozmawiał z koszykarzem, nastolatek zrobił kolejne zdjęcie. Chociaż liczył na to, że w niedzielę uda mu się zrobić upragnione wspólne selfie, Bryantowi nie udało się dotrzymać obietnicy. Dzień później zginął w tragicznym w skutkach wypadku helikoptera, kiedy leciał właśnie do Mamba Sports Academy.