Izabella Miko ma dostawać od Boga "dziwne przekazy". Dzięki temu uniknęła Epsteina
Izabella Miko otwarcie mówi o swojej wierze i doświadczeniach życia w Stanach Zjednoczonych. Aktorka podkreśla, jak ważne jest dla niej duchowe zrozumienie rzeczywistości. Nagle pojawił się wątek Epsteina.
Izabella Miko, w wywiadzie dla Plejady podzieliła się refleksjami na temat duchowości oraz życia w Stanach Zjednoczonych. Podkreśliła swoje głębokie zakorzenienie w wierze katolickiej, jednak jej poszukiwania odpowiedzi na pytania duchowe były wyzwaniem już od dzieciństwa.
Andrzej Grabowski schudł 40 kg. Nie stosował restrykcyjnej diety
Izabella Miko o wierze
Gwiazda przywołała wspomnienia ze swojego dzieciństwa, kiedy to na katechezie była wielokrotnie wyrzucona z sali.
Zawsze wierzyłam w Boga. Wychowałam się w Kościele katolickim, rodzice są osobami głęboko wierzącymi, ale jako dziecko miałam tysiąc pytań. Katechetka regularnie wyrzucała mnie z sali - wyjaśniała.
Dla Miko wiara nie kończy się na tradycyjnych formach. Fizyka kwantowa jest dla niej dowodem na to, że myśli mogą kształtować życie:
Wierzę w Boga. Nie w dziadka w chmurach, ale w siłę wyższą.
Izabella Miko ma dostawać "dziwne przekazy"
Miko przyznaje, że miała wiele mistycznych doświadczeń, które utwierdziły ją w przekonaniu o istnieniu wyższej siły.
Dostaję dziwne przekazy, które kiedy zapisuję i czytam po czasie mówię sobie: "coś musi w tym być" - dodaje.
Izabella Miko wspomniała również swoje zawodowe życie w Ameryce, podkreślając, jak intuicja uchroniła ją przed niebezpiecznymi sytuacjami.
Teraz wychodzi prawda o tym, co naprawdę działo się w Hollywood. Byłam w Nowym Jorku w tym samym czasie, kiedy działał tam Jeffrey Epstein. Pamiętam kilka rozmów, w których padało to nazwisko — jako młoda dziewczyna nie wiedziałam, kto to jest. Nie zapraszano mnie wprost na nic konkretnego, po prostu zapraszano na imprezy. Miałam intuicję, że nie powinnam iść i jej słuchałam. Czy to była intuicja, czy anioł stróż - tłumaczy.