Szukaj

Grochola była bita przez męża: „Wyrwał spode mnie krzesło i uderzył nogą w kark”. Jej piekło trwało latami

Katarzyna Grochola

Katarzyna Grochola

Katarzyna Grochola postanowiła opowiedzieć o traumatycznych przeżyciach sprzed lat. Pisarka była ofiarą przemocy domowej. Przez długi czas nie potrafiła odejść od oprawcy. Co działo się w jej domu?

Katarzyna Grochola jest jedną z najbardziej znanych polskich pisarek. Jej powieści sprzedały się w blisko 5 mln nakładzie. W raporcie Biblioteki Narodowej za lata 2000-2017 była jedną z najchętniej czytanych autorek, obok Adama Mickiewicza i Henryka Sienkiewicza. Jest też laureatką wielu nagród, w tym Bestsellerów Empiku.

Była trzykrotnie zamężna. Z pierwszym mężem w 1978 roku wyjechała do Libii, pracowała tam jako sekretarka i maszynistka. Trzy lata później wróciła do Polski. Przez kilka lat odpisywała na listy czytelników nadsyłane do Poradnika Domowego, a później powoli zaczęła pracować nad swoją książką.

Pierwszą z nich napisała w wieku 11 lat. Jednak największą popularność przyniosła jej powieść Nigdy w życiu!, która doczekała się ekranizacji. Zarówno książka, jak i film spotkały się z ogromną sympatią wśród fanów, a każda kolejna z jej powieści powodowała w księgarniach prawdziwe kolejki. Nikt jednak nie zdawał sobie sprawy z tego, że za wielkim sukcesem stoi mroczna codzienność. Pisarka stała się ofiarą przemocy, o czym postanowiła opowiedzieć po latach w Dzień Dobry TVN.

Katarzyna Grochola ofiarą przemocy domowej

Podczas pandemii koronawirusa odnotowano wzrost domowej agresji. Ludzie są od wielu miesięcy zamknięci w czterech ścianach, a ofiary przemocy nie mają, jak wołać o pomoc i dokąd uciekać. Ten temat poruszano dzisiaj w programie Dzień Dobry TVN. O swojej wielkiej traumie postanowiła opowiedzieć Katarzyna Grochola. Pisarka była bita przez pierwszego męża.

Przypominam sobie sytuację, kiedy mój oprawca wyrwał spode mnie krzesło i uderzył mnie nogą krzesła, które pękło, w kark. W tym momencie zadzwonił dzwonek do drzwi i zjawili się nasi znajomi z Książenic. Weszli do domu, ja nie wiedziałam, co się dzieje, trzymałam się za kręgi. On powiedział: „Kasieńka się uderzyła, muszę jej przyłożyć lód”. Ja nagle poczułam się taka zaopiekowana, a oni byli zachwyceni, że on jest dla mnie tak miły – mówiła pisarka w DDTVN.

Mimo że Katarzyna doskonale wiedziała, że w jej domu źle się dzieje i nie powinna pozwalać na takie traktowanie, to paraliżował ją paniczny strach.

Ja również byłam na policji z przyjacielem mojego męża. Złożyłam doniesienie, miałam świeże ślady od duszenia na szyi. Pod koniec rozmowy natychmiast to odwołałam. Nie pozwoliłam spisać protokołu. Świadomość, że wrócę do domu, gdzie on będzie i dowie się o tym, była paraliżująca – wspomina.

Okazuje się, że to dzięki swojej córce, Dorocie Szelągowskiej, udało jej się przerwać agresję ze strony swojego oprawcy. To ona uświadomiła matce, że nie może tak żyć.

Właściwie, gdyby nie moja córka, to trwałoby dłużej. Nie był to mój pierwszy związek, nie miałam z tym facetem dzieci, jakichkolwiek wspólnot. Wydawało się, że wszystko przebiegnie łatwiej. Nie przebiegło – wyznała.

Od tych wydarzeń minęło już 20 lat. Teraz Katarzyna Grochola jest w bardzo szczęśliwym związku. Trzecim mężem autorki bestsellerów jest Stanisław Bartosik, którego poślubiła dwa lata temu.


Katarzyna Grochola i Stanisław Bartosik całują się na czerwonym dywanie

Katarzyna Grochola i Stanisław Bartosik całują się na czerwonym dywanie

Dorota Szelągowska w 2004 roku

Dorota Szelągowska w 2004 roku

Katarzyna Grochola - premiera książki

Katarzyna Grochola - premiera książki "Przeznaczeni" Katarzyny Grocholi

Dodaj komentarz

  • Dorota pisze:

    O przemocy domowej trzeba mówić głośno. Oprócz przemocy fizycznej, przemoc psychiczna jest o wiele częstsza, a o ekonomicznej to już wcale się nie mówi, one często występują razem. Za zamkniętymi drzwiami dzieją się straszne rzeczy. Nikt nie wie ilu jest ukrytych morderców, którzy mordują żony ich własnymi rękami. Mówcie głośno o tym jak rozpoznać przemoc a potem jak się bronić. Oprawcy najczęściej są ludźmi zraniomymi przez ich własne, zimne matki. Dziękuję pani psycholog Joannie K. z Lublina, dzięki ktorej udało mi się przeżyć.

  • Lida pisze:

    Ktoś kto w takim związku nie był wydaje się, że to proste- odejść ale oprawcy to są także psychopaci – potrafią manipulować, rozgrywać … tu była przemoc fizyczna ale często jest tylko przemoc psychiczna i ciężko to udowodnić a zwłaszcza, że taki przemocowiec dla osób zewnątrz to wręcz ideał.

  • Gość pisze:

    Z moja kuzynka szanowany pan adwokat tez tak probowal, z tym ze ona miala dwoch starszych braci i umiala sie bic. Raz sprobowal, jak mu odwinela patelnia, ktora miala w rece, za drugim razem polamala krzeslo prawie na glowie. Trzeciego razu nie bylo.

  • 12 pisze:

    Nie mów nikomu, co sie dzieje w domu-taka złota myśl była wyhaftowana na makatce wiszącej w kuchni nad miską do mycia, w domu mojego ojca chrzestnego. Było to na wsi, gdzieś przed rokiem 1970. On raczej nie bił żony, wystarczyło, że na nią syknął. Problemem jest nierozpoznanie przeciwnika, tak przeciwnika, bo bez przyjażni, która wszystkim wydaje sie zbedna w związku,
    nie mamy żadnej pewności, co sie bedzie dziac, gdy minie fascynacja erotyczna. Zarówno kobiety jak i meżczyżni wpadają w taką pułapke. I wtedy ze współpartnera może wyjśc bydle, psychopata. Ale znam takie 3 klempiszcza płci żeńskiej, które grzebią kolejnych jeleni i nigdy nie manifestowały poczucia skrzywdzenia. Są po 70-tce i rozglądają sie za kolejnym. Jest szkoła, która mówi, że ofiary przemocy domowej mają problem z poczuciem własnej wartości, ale wg mnie to głupia szkoła, bo jeśli ktoś czuje sie gorszy, nie należy go z tego leczyc nogą od krzesła, tylko podnieśc, nawet jeśli ma sie zamiar puścic go kantem. Ale znowuż ,,artysty propagujo” hedonizm. I ich naczelne hasło- ja, mi, moje nakazuje myślec o sobie, zdrowy egoizm, asertywnośc itp, aż tu sie ukazuje, że oni nie tacy asertywni i czasem w czterech ścianach przeżywają to, co zwykli śmiertelnicy, a złośliwcy mają używanie…życie

  • Gość Grzegorz pisze:

    Sam pochodzę z rodziny gdzie przemoc ze strony ojca była codziennością . Podpisuje się pod tymi słowami każdej doświadczającej przemocy kobiety ze strony najbliższej osoby. Przez 16 lat byłem świadkiem scen niczym z horrorów . Ta krotka historia Pani Grocholi to w moich oczach dobranocka. Historię moich doświadczeń znają tylko najbliższe mi osoby. Do dziś wtydzę się o tym mówić. A powinienem. Dlatego podziwiam ,że Pani Grochola odważyła się o tym głośno mówić. A co do tego znawcy tematu, ” Do zobaczenia wsadzie” , to już Twój podpis mowi o Tobie kim jesteś. Żyjesz w odrealnionym świecie i tam pozostań .Ten matrix jest dla Ciebie. Współczuję Twoim bliskim istnienia w otoczeniu kogoś tak odrealnionego jak Ty. A może sam byłeś krzywdzony i w ten sposób bronisz się o tym myśleć ?. Żal mi Ciebie . Czas się obudzić. Polemika z Tobą była by bezproduktywna . Pozdrawiam Wszystkie Kobiety. Jesteście Siłą .

  • Gość pisze:

    Jeden lubi czekoladę,a drugi jak go batem siekną.Świat zna większe dewiacje niż masochizm.Tłukł bidulkę a ona to cierpliwie znosiła a teraz musiała się tym z kimś podzielić dobre, a może jakiś nowy ,,bestseler’’ dla kur domowych i trzeba się trochę przypomnieć gawiedzi ha ha ha.

    • Gość pisze:

      Co za kompletny idiotyzm takie bzdury wypisywac.

    • Gość pisze:

      Milcz prostaku!!!Pewnie tez jestes jednym z oprawcow,polecam zapoznać sie z opracowaniami naukowymi to moze coś zrozumiesz,a może lepiej idz sie wyspowiadac do wielebnego!!!

    • Gość pisze:

      Syndrom sztokholmski. Dotyka częściej kobiet niż mężczyzn. Jest do udowodnione naukowo. Pozdrawiam.

  • Gość pisze:

    Pani Grochola to żenada. Naprawdę Pani tego nie widzi, nie czuje?
    Dopiero Rodowicz i inne z głodu umierały, to zow molestowanie przez księży i ojców, to gnębione za KOMUNY, na co idą chore, aborcji dokonać nie mogą
    Te celebrytki same nieszczęścia spotykają!!!

    • Gość pisze:

      Ic stad, wszyscy wszystko sobie wymyslaja, a potem slyszymy o zabitych dzieciach i innych tego typu historiach.

  • Pracuś pisze:

    Jeden lubi czekoladę , a drugi jak go batem sieknąć – tłukł , a biedactwo to znosiło z pokorą dobre.Świat zna większe dewiacje niż masochizm , żenada.

  • Gość M.K. pisze:

    Nie wiesz, o czy piszesz! To lepsza wersja twoich bzdur, bo ta gorsza- ty sam jesteś oprawcą, bo twoje tłumaczenie woła o pomstę do nieba! Nikt w domu nie nauczył cię empatii i szacunku do drugiego człowieka. Współczuję…

  • Gość pisze:

    Bardzo dobrze że kobiety w końcu mówią o tym głośno . Oprawcy czują się bezkarni bo zastraszają kobiety groźbami . Manipulacja strachem przynosi efekty. Nowa ustawa chroni kobiety przed przemocowcami domowymi i chwała za to. Brawo Pani Kasiu za odwagę inne kobiety też będą mówić o swoich oprawcach którzy zasługują na to żeby z pierdla nie wyjść do końca życia.

  • Krecik pisze:

    Tacy są właśnie najgorsi.

  • Gość pisze:

    To bardzo przkre i okropne takiego meza wyslac na sybir zeby nigdy nie wracal Znam to zdoswiatrzenia mialam to samo bil mnie 3 razy dzienne bo tak lubil siedza lam pod stolem i musialam soczekac jak pies gdy to nie chcialam to mnie Kopal pozdrawiam serdecznie Pania

  • #dozobaczeniawsadzie. pisze:

    Żenada, po prostu żenada. Gdzie jest dystans tej „zasłużonej” pisarki do swego życia, po 20 latach te zwierzenia, wogole opisana sytuacja z nogą jest nieprawdziwa nie ma takiej opcji żeby tak ktokolwiek się zachował wobec współmałżonka to po pierwsze, jest inny repertuar zachowań gestów i mężczyzna nie musi bić żony i nie bije nogą od stołu czy krzesla, jak ten człowiek nie wstydzi się mówić o takich rzeczach. Do takich rzeczy nie dochodzi bo działa się w afekcie, wystarczy ręka a nie noga od krzesła. Kompletny odjazd. A teraz zapytam gdzie jest udział tej wybitnej pisarki ” przemawiającej po 20 latach w tym zdarzeniu? Dlaczego tu nie rozwinęła pisarskiej weny? Gdzie jest udział „kobiet w takich zdarzeniach”. Po prostu jak to „pisarka opisala” pierwszy mąż siedział jadł zupę i nagle wyrwał krzesło spod tyłka pisarce kt. czytała gazete przystole a w zupie jednocześnie pływała solniczka. Jak można przyjmować czytać i komentować jednostronnie takie „pisarstwo – doniesienia” „pisarki” i żony. Rozumiecie? czy powódki to rozumiecie? Łapiecie to? A teraz do rzeczy a ten fakt trzeciego partnera życiowego kt. „pisarka” całuje na dywanie. To co dopiero z trzecim jej wychodzi? A ten drugi czym ją bił czy tylko przenocowcowo milczał na Grocholę? Jak pisarka taka zgodna to dlaczego dopiero z trzecim partnerem jej wychodzi niecałe 22 lata tylko 2 lata a co będzie po 3 latach może czwarty partner. A może ten małżeński kapelusz jest nie na tę pobitą głowę? Może bezpieczniej dla pisarki byłoby gdyby była poprostu sama. Zobaczycie że my też nauczymy się was wyrzucać nową ustawą antyprzemocową z mieszkań tak samo jak wy nauczyłyście nas odbierać wam dzieci. To jest wojna. Tak jak zapowiada Ziemkiewicz będzie wam najlepiej w małżeństwach z muzułmanami jako 2 lub trzecia żona. Tego wam życzę. Wiadomo nie powinno się nikogo bić i nigdy ale tak się zdarza często że żeby sprzeciwić się kobiecie na siłę formującej swój pkt. widzenia np niekonieczny zakup na kredyt dochodzi da sprowokowania jakiejś szarpaniny w domu bo żaden argument nie przemawia i jak nie kupicie na kredyt razem to ona kupi po kryjomu bez ciebie i jak to się powtarza na codzien to co rozwód i uśmiech na dywanie z trzecim partnerem? A może z 4 lub 5? A dzieci?

    • Gość pisze:

      Twoje słowa znaczą że też jesteś domowym terrorystą mam nadzieję że zostaniesz solidnie za to ukarany i spędzisz najbliższe lata w pierdlu.

    • ja pisze:

      Ależ bzdury wypisujesz,wygląda na to ,że także „babie” lubisz przyłożyć.

    • Gość pisze:

      #dozobaczeniawsadzie Mam 57 lat (dzisiaj moje urodziny) byłam z mężem 35 lat ,byłam bita, poniżana w domu i w towarzystwie.Znosiłam to i nie skarżyłam się, bo miałam naszą córkę na wychowaniu.Nie wyobrażałam sobie,aby nasze dziecko było bez ojca.Córka dorosła,ja rozeszłam się z tyranem i żyję sobie w spokoju!!!! Ale to co z nim przeszłam….NIE życzę najgorszemu wrogowi!!!!!!.

  • Do zobaczenia wsadzie. pisze:

    Żenada, po prostu żenada. Gdzie jest dystans tej „zasłużonej” pisarki do swego życia, po 20 latach te zwierzenia, wogole opisana sytuacja z nogą jest nieprawdziwa nie ma takiej opcji żeby tak ktokolwiek się zachował wobec współmałżonka to po pierwsze, jest inny repertuar zachowań gestów i mężczyzna nie musi bić żony i nie bije nogą od stołu czy krzesla, jak ten człowiek nie wstydzi się mówić o takich rzeczach. Do takich rzeczy nie dochodzi bo działa się w afekcie, wystarczy ręka a nie noga od krzesła. Kompletny odjazd. A teraz zapytam gdzie jest udział tej wybitnej pisarki ” przemawiającej po 20 latach w tym zdarzeniu? Dlaczego tu nie rozwinęła pisarskiej weny? Gdzie jest udział „kobiet w takich zdarzeniach”. Po prostu jak to „pisarka opisala” pierwszy mąż siedział jadł zupę i nagle wyrwał krzesło spod tyłka pisarce kt. czytała gazete przystole a w zupie jednocześnie pływała solniczka. Jak można przyjmować czytać i komentować jednostronnie takie „pisarstwo – doniesienia” „pisarki” i żony. Rozumiecie? czy powódki to rozumiecie? Łapiecie to? A teraz do rzeczy a ten fakt trzeciego partnera życiowego kt. „pisarka” całuje na dywanie. To co dopiero z trzecim jej wychodzi? A ten drugi czym ją bił czy tylko przenocowcowo milczał na Grocholę? Jak pisarka taka zgodna to dlaczego dopiero z trzecim partnerem jej wychodzi niecałe 22 lata tylko 2 lata a co będzie po 3 latach może czwarty partner. A może ten małżeński kapelusz jest nie na tę pobitą głowę? Może bezpieczniej dla pisarki byłoby gdyby była poprostu sama. Zobaczycie że my też nauczymy się was wyrzucać nową ustawą antyprzemocową z mieszkań tak samo jak wy nauczyłyście nas odbierać wam dzieci. To jest wojna. Tak jak zapowiada Ziemkiewicz będzie wam najlepiej w małżeństwach z muzułmanami jako 2 lub trzecia żona. Tego wam życzę.

    • Gość pisze:

      Dupek. Wyoisujesz bzdury bez sensu.
      Sam jesteś damskim bokserem??
      Żebyś w pierdlu zgnil.

    • Gość pisze:

      Wiecie jak reagują „przyjaciolki” kiedy nie da się nic zrobić poza zgłoszeniami na policję i z wrastaniem dzieci w tej traumie: TY CHYBA LUBISZ BYĆ BITA.
      Ktoś z piszących tutaj i ironizujacych, nie ma pojęcia o czym pisze.
      Osobiście gratuluję każdej ofierze przemocy kiedy uda się jej po latach poczuć się bezpiecznie w następnym związku. Większość z nas chciałaby ale doświadczenia nie pozwalają i nawet jeśli się na kogoś normalnego trafi, to szybko okazuje się, że nie umiemy być bo wróżymy sobie przegraną. Zrywamy to same, żyjemy w samotności i nie, nie mamy do siebie pretensji choć po prostu, gdzieś tam w głębi duszy, w upchanym folderze w głowie, pragniemy powrotu dobrego. Strach zwycięża.

  • Gość pisze:

    Wspolczuje

  • Gość pisze:

    Pani Kasiu, jest Pani Wielka!! ❤️❤️❤️

  • Feministka sprawiedliwa pisze:

    Niezle go musiała w……ć.

  • Gość pisze:

    Nie rozumiem dlaczego kobiety na to pozwalają,powinna tak mu tym krzesłem przypier…,że uciekłby z szybkością światła

  • Gość pisze:

    Ponoć to facet z telewizji, szanowany…. jakie to oczywiste! …Inteligentna bestia…

  • Niusia pisze:

    A co, po 20 latach to niby się tego nie pamięta.. Pamięta się całe życie.. Że celebryta to opowiada..? Bzdety..? Nie, to nie są bzdety, to jest życie, albo było życie, koszmarne.. horror.. Terror, wiem, bo sama to przeszłam a nie jestem celebrytą. Kto nie przeżył to nie wie i nie co sie z tego śmiać , tylko współczuć, kto nie przeżył to nie wie..

  • Gośćt pisze:

    Trzeba o tym mowic i przestac bac sie oprawcow. To nie moze byc temat tabu. Pozdrawiam Pania serdecznie.

  • Gość pisze:

    Większość celebrytów to kandydaci do psychiatrów.To jakaś masakra- po 20 (albo 30) latach opowiadać takie bzdety! Nie wszystko jest na sprzedaż!

  • Gość pisze:

    Takich domow tam jest wiecej.

    • Gość pisze:

      Pewnie premiera nowej książki się zbliża. Steczkowska rozwodziła się przed wydaniem płyty itp., itd, U celebrytow wszystko na sprzedaż niestety. Dobrze, że nie molestowana Prze księdza albo jeszcze lepiej ojca.

    • Gość pisze:

      O niepoprawne komentarze usuwane

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×