Karolina Pisarek i jej mąż mieli iść na randkę, a wylądowali pod kroplówkami... Urządzili się tak na własną odpowiedzialność
Karolina Pisarek zyskała rozgłos dzięki programowi Top Model. Później uczestniczyła w formatach Twoja Twarz Brzmi Znajomo i Taniec z Gwiazdami, co jeszcze bardziej podbiło jej popularność. W życiu prywatnym modelka jest żoną przystojnego przedsiębiorcy Rogera Salli. Para sformalizowała związek latem ubiegłego roku, co było bacznie obserwowane przez plotkarskie media.
Niestety, piękność ma raczej wątłe zdrowie. W przerwie między kolejnymi odcinkami TzG wylądowała w szpitalu, a lekarze mieli pełne ręce roboty. Menadżer gwiazdy Małgorzata Leitner tak mówiła na krótko po rozpoczęciu hospitalizacji:
Karolina jest w szpitalu. Pojawiło się podejrzenie guza, jesteśmy wszyscy w szoku i czekamy na dalsze badania. Przez ostatnie 5 dni nasilał się ból głowy, była na bardzo silnych lekach przeciwbólowych, takich, które może przepisać tylko lekarz, i nie pomagało. Czekamy na dalsze wyniki badań. Bardzo się martwimy.
W styczniu tego roku również Roger zachorował. Podczas pobytu na zagranicznych wakacjach zaraził się wirusem. Niezbędne było podłączenie go pod kroplówkę i zaaplikowanie mu odpowiednich leków (więcej tutaj).
Jeżeli wybieracie się na Bali, to uważajcie na jedzenie. Wiele osób w tym czasie dopada wirus. Teraz dopadał też mojego męża. Roger, postawimy cię na nogi – ostrzegała fanów Karolina w imieniu swoim i męża.
Karolina Pisarek i jej mąż wylądowali pod kroplówkami
Wczoraj na Instastory Karoliny pojawił się mocny materiał. Zarówno ona, jak i jej partner wylądowali pod kroplówkami, zamiast iść na randkę. W dodatku sami sobie to zafundowali. Modelka napisała, że lekarz przyjechał do nich, by postawić ich na nogi.
Dzisiaj znów randka z Rogerem i doktorem. A tak serio... Roger gorzej się czuje i Mateusz przyjechał postawić go na nogi. Ja skorzystałam z okazji i przyłączyłam się do niego na małe co nieco. Ostatnim razem tak mi pomógł przed sesją, że nie tylko super się czułam, ale też miałam mega dużo energii do późna – wytłumaczyła.
Mamy nadzieję, że kroplówki im pomogły!