Szukaj

Joanna Kurowska urodziła martwe dziecko. Opowiedziała o traumie: „Dwa tygodnie leżałam szprycowana antybiotykami”

Joanna Kurowska

Joanna Kurowska

Joanna Kurowska zdradziła traumatyczną historię ze swojej przeszłości. Tym samym zdradziła, jakie jest jej zdanie na temat wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji.

Joanna Kurowska zadebiutowała 33 lata temu. Od tamtej pory możemy ją oglądać na deskach teatrów oraz w najpopularniejszych serialach. Widzowie pokochali ją przede wszystkim za jej pogodne usposobienie i role komediowe. Pierwsza produkcja, która przyniosła jej sporą sławę to Czterdziestolatek. 20 lat później, a także Graczykowie. Może pochwalić się też niezwykłym talentem wokalnym. Pokazała to w trzeciej edycji polsatowskiego programu Jak oni śpiewają?.

Joanna Kurowska w swoim życiu wycierpiała bardzo wiele, mimo to znamy ją przede wszystkim z pogodnego usposobienia i wiecznego, wydawałby się, optymizmu. Na tle ostatnich wydarzeń, protestów kobiet po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji, postanowiła podzielić się swoją traumatyczną historią.

Joanna Kurowska urodziła martwe dziecko

O tragicznych wydarzeniach z przeszłości Kurowska opowiedziała za pośrednictwem social mediów. Na FB pojawił się wpis, w którym wyznała, co przeżyła.

GROZA. To jedyne słowo, jakim mogę określić stan, w którym przyszło mi rodzić martwe dziecko. Jeszcze dzisiaj trudno mi o tym mówić. W piątym miesiącu odeszły mi wody płodowe. Dwa tygodnie leżałam na podtrzymaniu, szprycowana antybiotykami, wciąż modląc się, aby napłynęły. Ale one nie napływały. Niczego mi nie oszczędzono. Młody lekarz, stwierdził żrąc bułkę z szynką, i patrząc beznamiętnie w monitor USG – że dziecko jest martwe i muszę rodzić siłami natury, jeśli chcę następne urodzić zdrowe – zaczęła aktorka.

Po tak tragicznych doświadczeniach Joanna Kurowska wykazała się ogromnym zrozumieniem dla protestujących obecnie kobiet.

Dzisiaj, wyrwałabym mu tę bułę wraz z jęzorem, bo jest we mnie gniew kobiet co to wyszły na ulice. Jest we mnie wielki gniew. Ale wtedy umierałam po kawałku, tak że nic ze mnie nie zostało. Nie oszczędzono mi niczego. Wróciłam na salę, gdzie matki szczebiotały do nowo narodzonych dzieci a ja przerażona patrzyłam na swoje piersi nabrzmiałe od mleka, które czekały na dziecko, co to pewnie spłynęło gdzieś w prądach rzeki , której nazwy znać nie chcę. Za to znałam płeć dziecka. To była dziewczynka. Nie wiedziałam co mogę dla NIEJ zrobić. Pobłogosławiłam JĄ cicho i dałam jej imię. Miała na imię KASIA” – wyznała.

Na koniec dodała mocne słowa:

Tyle mojej historii. Od tego czasu, spotkało mnie wiele.Przeżyłam śmierć męża, mamy, taty, kuzyna, przyjaciela, a trzy miesiące temu pochowałam ukochaną siostrę. Ale NIC ale to NIC nie jest w stanie równać się z bólem, utratą nadziei, upokorzeniem, stratą, jaką był poród dziecka, o którym wiedziałam, że nie będzie żyło. Tym bardziej nie pojmuję, jak można świadomie skazywać na to inne kobiety. Jak inne kobiety, ubrane na biało, mogą w majestacie prawa, powołując się na wartość miłości do tych nienarodzonych, odmawiać prawa miłosierdzia dla żyjących, Matek. Panowie w sukienkach, NIE STRASZCIE NAS PIEKŁEM. JA W NIM BYŁAM. Niczego się już dziś nie boję. Niczego. Fanatyków się boję. Tego jednego się może boję. A z nimi to jest tak jak powiedział genialny reżyser, scenarzysta i aktor angielski – RICKY GERVAIS, Fanatycy religijni kochają płody….. ale tylko do momentu, gdy taki płód okaże się gejem. MIŁOSIERDZIE. To coś, o co proszę dla Polskich Kobiet. O BOŻE MIŁOSIERDZIE.

Joanna Kurowska😓🔥”GROZA. To jedyne słowo jakim mogę określić stan, w którym przyszło mi rodzić martwe dziecko. Jeszcze…

Posted by Kompas Anny Saranieckiej on Tuesday, October 27, 2020


Joanna Kurowska

Joanna Kurowska

Joanna Kurowska

Joanna Kurowska

Joanna Kurowska o powrocie serialu Graczykowie

Joanna Kurowska o powrocie serialu Graczykowie

Dodaj komentarz

  • GośćMajka pisze:

    Tak. Nie wierzysz obejrzyj filmpt.,, Krzyk ciszy”.

  • Gośćfosd pisze:

    Ty umiesz czytać? Poza tym Pani powiedziała że była w szpitalu i lekarz mówił jej to wszystko wpierdzielajac bułkę.
    A płodu nikt ci nie pochowa tym bardziej ksiądz. Co więcej nie pochowa nawet dziecka które urodziło sie przedwcześnie i odeszlo lub takie które urodziło się martwe . Ponieważ nie było ochrzczone, co najwyżej to sama łopatę dostaniesz do ręki.

  • Gość pisze:

    Twoja córeczka chociaż ma imię. Gdybyś ją zabrała ze szpitala to i grób by miała. A tak, jak sama mówisz spłynela rzeką… Naturalny poród w takiej sytuacji to bolesne, ale najlepsze wyjście. Umieszczanie kobiet u których z dzieckiem pojawiają się komplikacje razem ze szcześliwymi mamami to koszmarna znieczulica. Aborcja to zabicie malutkiej żyjącej osóbki. Kiedy serduszko bije to znaczy, że żyje… Matka nie widzi co się dzieje podczas aborcji. Zdjęcia rozerwanych cialek, albo maleństw w śmietnikach to prawda, której koniety nie chcą znać…

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×