"Rozbawiony jak dzieciak". Ekspert o zachowaniu Donalda Trumpa wobec Macronów
Nietypowe powitanie Donalda Trumpa z Emmanuelem i Brigitte Macron podczas szczytu G7 błyskawicznie obiegło internet. Nagranie wywołało lawinę komentarzy, a gesty amerykańskiego prezydenta postanowił przeanalizować dla Plejady ekspert od mowy ciała Maurycy Seweryn. Jego zdaniem za pozornie zwyczajnym uściskiem dłoni mogło kryć się znacznie więcej.
Spotkanie przywódców Francji i Stanów Zjednoczonych rozpoczęło się od serdecznego powitania, które szybko stało się jednym z najgłośniejszych momentów inauguracji szczytu G7. Uwagę obserwatorów zwrócił przede wszystkim sposób, w jaki Donald Trump przywitał Brigitte Macron, a następnie Emmanuela Macrona. Zdaniem specjalisty od komunikacji niewerbalnej nie były to przypadkowe gesty.
Piotr Kraśko skomentował spotkanie Donalda Trumpa z Wołodymyrem Zełenskim
Ekspert przeanalizował zachowanie Trumpa wobec Brigitte Macron
Maurycy Seweryn zwrócił uwagę, że Donald Trump znacznie wydłużył kontakt z pierwszą damą Francji. Jak wyjaśnił, amerykański prezydent początkowo chciał objąć jej dłonie, ostatecznie jednak zdecydował się na mocny uścisk, dotknął jej ramienia i pocałował ją na powitanie.
Obserwując to powitanie można było zobaczyć kilka elementów, które są charakterystyczne dla kultury amerykańskiej. Donald Trump chcąc okazać sympatię, chciał objąć dłonie Brigitte Macron, jednak finalnie zdecydował się na mocny uścisk dłoni, dotknął też jej ramienia i zdecydował się na pocałunek. Konsekwencją tego był przedłużony kontakt z panią Macron – ocenił ekspert.
Dodał również, że w relacji z kobietą taki sposób zachowania można interpretować inaczej niż w przypadku spotkania dwóch mężczyzn.
Jeżeli byłoby to powitanie z mężczyzną i towarzyszyłoby temu potrząsanie dłońmi, to oznaczałoby, że Donald Trump chce coś ugrać, oznaczałoby to manipulację. W przypadku kontaktu z kobietą, jest to męskie zachowanie, że traktuje ją z delikatnością i chce kontakt wydłużyć – wyjaśnił.
CZYTAJ TAKŻE: Andrea Bocelli jest ulubieńcem Donalda Trumpa. Tenor śpiewał nawet prywatnie w Białym Domu
Gest wobec Emmanuela Macrona miał być demonstracją siły
Jeszcze większe emocje wzbudziło powitanie Donalda Trumpa z Emmanuelem Macronem. Według Maurycego Seweryna charakterystyczne ułożenie dłoni amerykańskiego prezydenta mogło zostać odczytane dwojako.
Ten sam gest z wygiętymi palcami i wierzchem dłoni wysuniętym do przodu jest odbierany na dwa sposoby — jako żart z Emmanuela Macrona albo gest dominacji – stwierdził ekspert.
W jego ocenie Trump od początku chciał zaznaczyć swoją przewagę, o czym świadczył również wyjątkowo mocny uścisk dłoni.
Donald Trump chciał pokazać silną dominację. Patrząc na jego mimikę, jest rozbawiony jak dzieciak, zadowolony ze swojego zachowania – podsumował Seweryn.
Zdaniem specjalisty nawet tak krótki moment, jak podanie ręki, może zdradzać emocje i relacje między światowymi przywódcami.
CZYTAJ TAKŻE: Poznali się, gdy on miał 15 lat, a ona męża i troje dzieci. Burzliwa historia miłości Macronów.