Gwiazdy coraz chętniej korzystają z narzędzi opartych na AI, tworząc artystyczne portrety, fantazyjne wizualizacje czy alternatywne wersje swoich zdjęć. Nie inaczej postąpiła Magda Gessler, która udostępniła w sieci swoją fotografię poddaną cyfrowej obróbce. Efekt wzbudził ogromne zainteresowanie obserwatorów, jednak obok zachwytów szybko pojawiły się także głosy krytyki.
„Kuchenne rewolucje” , sukces i burza o pączki. Gessler odpowiada krytykom. "Mam to w d***e"
Jedni byli zachwyceni, inni nie kryli rozczarowania zachowaniem Magdy Gessler
Pod opublikowanym zdjęciem pojawiło się wiele pozytywnych komentarzy. Część fanów komplementowała wygląd restauratorki, zwracając uwagę na artystyczny charakter grafiki i nowoczesne wykorzystanie technologii. Niektórzy podkreślali, że sztuczna inteligencja może być ciekawym narzędziem do tworzenia kreatywnych treści i nie widzą nic złego w tego typu eksperymentach. W ich ocenie fotografia była jedynie zabawną formą i sposobem na pokazanie siebie w nieco innej odsłonie.
Dziękuję ChatGPT za to piękne przesłanie i grafikę.
Tworzy się nie w butikach... a w płonących żarem i powalających jakością wykonania algorytmach AI - pisali obserwujący konto Magdy Gessler na Instagramie.
CZYTAJ TAKŻE: Magda Gessler dopiero co była w szpitalu. Teraz dokazuje w Portugalii. Nowe informacje o stanie zdrowia
Krytycy zwrócili uwagę na inny problem:
Nie wszyscy jednak podeszli do publikacji z takim entuzjazmem. W komentarzach pojawiły się głosy osób, które uznały, że znane osoby nie powinny promować nadmiernie przerobionych zdjęć. Internauci zarzucali Magdzie Gessler, że korzystanie z AI do poprawiania własnego wizerunku może tworzyć nierealistyczne standardy wyglądu.
Pani Madziu, ale żeby AI użyć, zamiast się ładnie ubrać?
Pani Magdo, żadne AI!
Królowo, nie potrzebujesz AI, by być divą.
Część komentujących wyrażała również niezadowolenie z samego faktu ingerencji w fotografię, wskazując, że naturalność jest dziś bardziej ceniona niż cyfrowe upiększanie.
Nic do pani nie miałam, ale po co używać AI? Ma pani zasoby, za które porządny artysta zrobi pani sesję albo grafikę. Starsze pokolenia mówią, że te młodsze nie interesują się konsekwencjami swoich działań, a wy sami używacie narzędzi, nie wiedząc, jakie wiążą się z tym skutki. Zawiodłam się na pani. To nie hejt, tylko krytyka i prośba o doedukowanie się - piszą inni internauci.
Dyskusja szybko wykroczyła poza samą osobę restauratorki i przerodziła się w szerszą debatę o roli sztucznej inteligencji w mediach społecznościowych oraz granicach modyfikowania własnego wizerunku w internecie.