Barbara Kurdej-Szatan o tym, co z polityką w jej domu. "Rafał w kółko ogląda TVN24"
Barbara Kurdej‑Szatan dorastała w domu, w którym polityka była codziennością. Teraz też ma ją na wyciągnięcie ręki — jej mąż śledzi newsy bez przerwy, a ona sama stara się od tego odciąć i unika nawet serwisów informacyjnych. Po latach burzy wokół wpisu o granicy aktorka mówi wprost, że potrzebuje spokoju. "Już miałam serdecznie dość" — wyznaje "Faktowi".
Barbara Kurdej‑Szatan kilka lat temu znalazła się w centrum ogromnej burzy po emocjonalnym wpisie o sytuacji na granicy polsko‑białoruskiej, w którym użyła mocnych określeń wobec Straży Granicznej, takich jak "maszyny bez serca", "ślepo wykonujące rozkazy" czy "mordercy". Wtedy spadła na nią fala hejtu i politycznych ataków, a temat wracał do niej przez kolejne lata. Teraz aktorka ponownie odniosła się do polityki — w rozmowie z "Faktem" przyznała, że taka ścieżka kariery raczej nie jest dla niej. "Nie wiem, czy odnalazłabym się w tym świecie" — opowiadała.
Anna Mucha i Basia Kurdej-Szatan o swojej przyjaźni:
Barbara Kurdej‑Szatan dorastała w politycznym domu
Choć sama nie planuje wejścia do polityki, Kurdej‑Szatan przyznała, że dorastała w domu, w którym tematy publiczne były codziennością. Jej mama działała aktywnie w Unii Wolności i pełniła funkcję radnej Opola, co mocno wpłynęło na atmosferę, w jakiej dorastała.
Moja mama wiele lat była w Unii Wolności i była radną Opola, więc... Ona jakoś tak opowiada, że wtedy, wiesz, może sam fakt, że była w Opolu, to były czasy, jak jeszcze był Tadeusz Mazowiecki, ona najeździła się na jakieś tam spotkania i bardzo była zaangażowana, ale powiedziała, że polityka nie była wtedy tak okrutna jak jest teraz
Dodała też, że scena daje jej wszystko, czego potrzebuje:
I jednak scena daje mi tak dużo spełnienia, poczucia bezpieczeństwa, radości i wolności, że ja bym nie mogła tego zostawić na rzecz bycia politykiem.
Barbara Kurdej‑Szatan ogranicza polityczne treści
Kurdej‑Szatan przyznała, że w pewnym momencie była przeciążona politycznymi treściami, które algorytmy podsuwały jej na każdym kroku:
Myślę, że był moment, kiedy bardzo dużo widziałam tych treści na wszystkich stronach. Właściwie algorytm sam podrzucał mi te informacje, ale tego było tak dużo i tak dużo też jakichś takich nie tylko politycznych, ale też drastycznych różnych informacji, po prostu ograniczyłam to sobie, bo już miałam serdecznie dość.
W domu to jej mąż, Rafał Szatan, śledzi newsy na bieżąco, ale ona sama wybiera spokój:
A w domu to Rafał włącza w kółko TVN24... Ja oczywiście bardzo szanuję TVN24, ale mam... Wolę jednak obejrzeć coś z dziećmi.
ZOBACZ TAKŻE: TYLKO U NAS: Barbara Kurdej-Szatan apeluje do Polaków ws. "ustawy dla artystów". "Nie ma co DRAMATYZOWAĆ"