Filip Chajzer o depresji i tragicznej śmierci synka: „Ludzie chcieli mnie ukarać”. Pierwszy raz mówi o potwornie ciężkiej walce z samym sobą

Filip Chajzer

Filip Chajzer

Filip Chajzer w nowym wywiadzie opowiedział o walce z depresją. Zdradził, dlaczego postanowił się podzielić swoją, a także co go uratowało. Wybraliśmy najmocniejsze fragmenty.

Filip Chajzer w 2013 roku dołączył do ekipy Dzień Dobry TVNOd niedawna w duecie z Małgorzatą Ohme rozmawia z zaproszonymi do studia gośćmi. Dzięki temu zyskał niemałą rozpoznawalność. Wiele osób śledzi aktywność dziennikarza w mediach społecznościowych. Niedawno właśnie tam podzielił się odważnym wyznaniem.

Chajzer przyznał, że od ponad roku walczy z depresją. Zdarzały się takie momenty, gdy trudno mu było wstać z łóżka. Z pomocą przyszli mu specjaliści. Musiał udać się na terapię, a także zacząć przyjmować leki. O jego codziennej walce przez długi czas wiedzieli jedynie najbliżsi (więcej tutaj).

Filip Chajzer w nowym wywiadzie o walce z depresją

Chajzer udzielił wywiadu magazynowi Viva!. Podkreślił, że poinformował o swojej chorobie, bo poczuł taką wewnętrzną potrzebę. Uważa, że gdyby tego nie zrobił, mogłoby być z nim coraz gorzej:

17 maja, gdy opublikowałem ten post, poczułem, że jeśli nie wyrzucę tego z siebie, będę coraz cięższy i cięższy. A chciałem w końcu poczuć się lekko.

Gdy kliknął przycisk „publikuj”, poczuł, jak kamień spada mu z serca. Był przygotowany na to, że może spłynąć na niego fala hejtu. Na szczęście stało się inaczej:

Bardzo się bałem. Nie, że depresja wróci, ale że ludzie zaczną pisać: „Co on p….li?”. Wiem, że ludzie myślą: Jak człowiek, który jest prezenterem, wiecznie uśmiechnięty, który ma pieniądze, dom, rodzinę, może mieć depresję? Jakie on ma prawo mówić o depresji? […] Czułem, że to jest ten moment, kiedy mogę powiedzieć, co mnie spotkało. Wiedziałem, że scenariusz z kolejną falą hejtu jest bardzo prawdopodobny. Byłem na to przygotowany. Ale, ku mojemu zdziwieniu, to się nie wydarzyło. Za to stało się coś, co mnie totalnie zaskoczyło. Zalały mnie tysiące komentarzy, w których ludzie opisywali swoje zmagania z tą podstępną i okrutną chorobą.

Filip Chajzer wrócił pamięcią do początków choroby. Ujawnił, że zaczął się z nią mierzyć w styczniu 2020 roku. To wtedy pewien youtuber opublikował film, w którym go bardzo krytykował. Na materiał zareagowali internauci, którzy także zaczęli wyrażać swoje negatywne opinie. Chociaż dziennikarz z reguły nie czyta anonimowych wpisów, tym razem się przed nimi nie uchronił. Te, w których nawiązywano do śmierci jego syna, Maksa, najbardziej go dotknęły:

Tym, co mnie sparaliżowało, sprawiło, że zamarłem na wiele tygodni, było to, że ludzie wklejali wszędzie zdjęcia z wypadku, w którym zminął mój syn Maks. Chcieli mnie ukarać. Wiem, że nie wszystko, co w życiu zrobiłem, było zajebiste. Tak nie było i dziś potrafię na to spojrzeć z innej perspektywy. Ale czy ten wymiar kary był stosowny? Czy naprawdę zasłużyłem?

Dziennikarz nie mógł się pozbyć wrażenia, że każdy, kogo mija, udostępnia wspomniane wcześniej komentarze. Przez długi czas chciał dać po sobie poznać, że coś złego dzieje się w jego życiu. Paradoksalnie pandemia koronawirusa go uratowała:

Pracuję w telewizji. Musiałem wychodzić do ludzi, uśmiechać się, prowadząc program. Dla mnie bycie „pro” w pracy jest bardzo ważne. Na szczęście moją partnerką w programie jest Małgorzata Ohme, która jest psychologiem. […] Dbałą o to, by wokół mnie nie było za dużo ludzi, żebym miał spokój. Paradoksalnie pandemia, która dla wielu ludzi stała się przyczyną depresji, mnie uratowała. Wybuchła wtedy, kiedy miałem swój najgorszy czas.

Filip Chajzer powiedział, że nie tylko bał się wyjść z domu, ale także obawiał się wyjść z łóżka, wsiąść do samochodu. Czuł, że życie toczy się obok niego. Nie dostrzegał dobrych rzeczy, które robił dla chorych dzieci czy powstańców:

Leżałem, patrzyłem w sufit i marzyłem, żeby mnie nie było. Moim największym marzeniem był wtedy… brak mnie. Nie myślałem racjonalnie.

Chociaż jak sam podkreśla, wstydził się, zwrócił się po pomoc do specjalistów. Teraz wie, że najgorsze ma za sobą:

Jestem inny. Mocniejszy, świadomy swojej wartości. Znam swoje mocne strony, wiem też, nad którymi muszę pracować. I pracuję. Wiem też, co chcę w życiu robić i jak mam cel.

Całą rozmowę możecie przeczytać w nowym numerze Vivy!, który w czwartek trafił do sprzedaży.


Filip Chajzer udzielił wywiadu Vivie!

Filip Chajzer udzielił wywiadu Vivie!

Filip Chajzer - niespodzianka pod studiem Dzień dobry TVN

Filip Chajzer - niespodzianka pod studiem Dzień dobry TVN

Filip Chajzer - gwiazdy Dzień Dobry TVN

Filip Chajzer - gwiazdy Dzień Dobry TVN

Komentarze

  • Gość pisze:

    Żyję z depresja od10 lat zaprzyjaźniłam
    się z nią wszystkie symptomy o jakich Pan mówi przeżywam w samotnosci jest bardzo ciężko daję radę i nie odnoszę się z tym.

  • Gościówa pisze:

    Jak nktos.nie chce czytać niech nie czyta. Skoro Panu Filipowi to pomogło to super. Jak ktoś nie chce mówić o swoich nieszczęściach jego sprawa. Nie pouczajmy nikogo Jak ma żyć,bo nigdy nie będziemy żyli za kogoś i wiedzieli jak jest naprawdę. Trochę więcej empatii i życzliwości do innych !

  • T pisze:

    Depresja straszna choroba , przeszłam bałam się wyjść z domu . Nikt tego nie zrozumie trzeba to przeżyć

  • Gość pisze:

    A może nie po wszystkich widać, że choruje na depresję. Tego na czole nie ma napisane. Ludzie co wy piszecie? Jedni siedzą cicho i walczą inni muszą o tym powiedzieć i pokazać, że w społeczeństwie jest problem i to duży. Dajcie spokój chłopakowi. Pomaga innym i to w jednej chwili beż zastanowienia, a wy go tak mieszacie z błotem. Ale cóż podłość ludzka nie zna granic…..

  • Gość pisze:

    Ma racje, ludzie to gadziny.

  • Gość pisze:

    Ludzie jeżeli was nie dotknęła choroba to niczego nie zrozumiecie.Ja miałam nowotwór złośliwy sutka. Mastektomia.Chemia naświetlania.Dostalam drugie życie. Rozumie co Filip czuł i czuje. Jeśli to nie zrozumiecie nie piszcie głupot.Pamietajcie nikt nie jest idealny. Pozdrawiam.😄

  • Gość pisze:

    Takie traumy nie opowiada się na forum tylko zachowuje się dla siebie bez względu czy jest się celebrytą czynię. Każdy z nas może mieć takie problemy a pan Chajzer nie jest wyjątkowym człowiekiem,my też dzieci mamy.

  • Gość pisze:

    No zgonić Chaizera bo mu się powodzi, ludzie opamiętajmy się. Piszecie że z kogoś się wysmiewał, może zostało to źle odebrane, ale już taka nasza cechą narodowa, karać każdego, zgnoic zbesztać, na szczęście my nie popelniamy7l błędów, nigdy nikogo nie urazilismy generalnie same ideały w tym pięknym kraju tylko Chajzer zły.

  • Co? Zasięgi spadły? pisze:

    Chajzer jest jak Julka Wróblewska i nie chodzi tu o wskazanie palcem braku urody, tylko o to, że jak spadają wyświetlenia, to nagle wraca jak bumerang jakiś ciężki temat w stylu depresja, smierc dziecka, i inne dawne traumy…. Sorry Chajzer, ale juz o tym kiedyś powiedzialeś. Sklerozy nie mamy. Jesli walczysz o klikalność to może zrób coś wystrzałowego, tylko przy tym nie obrażaj swoich kolegów po fachu czy gości na wizji. Odgrzewanie po raz n-ty starego kotleta raczej sprawy nie rozwiązuje, co najwyżej czyni cie jeszcze bardziej niestrawnym.

  • Gość pisze:

    Kto, co przekręca ?

  • Gość pisze:

    nic takiego nie miało miejsca. Przekręcasz całą sytuacje i po co?

  • Gość pisze:

    Po tym jak w ironiczny i prześmiewczy sposób nabijał się z ludzi których dopada atak paniki wiele stracił w moich oczach to było fatalne i pełne ignorancji .

  • Goaaaaaaść pisze:

    On nie wysmial ludzi z depresja, tylko zrobil glupia „inscenizacje” ataku paniki. Nie przeinaczaj.

  • Teresa pisze:

    Pan naprawdę miał depresję czy to tylko zagrywka,by o Panu mówić! Gdyby pan miał depresje to nigdy,przenigdy nie wyśmiał by pan ludzi chorych na depresję na wizji!!!! i to w towarzystwie pani psycholog. Biedny chajzer-on może się wyśmiewać z innych,ale z niego już nie.Pseudo celebryci wam z mózgu robi się woda.

  • Gigi pisze:

    Ja też miałam trudne momenty, zdarzenia. Pomógł mi pan psycholog. Niestety sesje prywatne, bo na NFZ teraz trzeba czekać pół roku, ale i tak uważam, że warto.

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×