Ewa Krawczyk i Andrzej Kosmala odpowiadają na serię ciosów zadanych przez syna Krzysztofa. Padają oskarżenia i przykre słowa

Krawczyk

Krawczyk

Krzysztof Krawczyk junior był bohaterem reportażu w magazynie interwencyjnym Uwaga!. Opowiedział o swojej trudnej sytuacji życiowej i pokazał skrajnie złe warunki, w jakich mieszka. Jak całą sprawę komentują Ewa Krawczyk i Andrzej Kosmala? Padło wiele gorzkich słów.

Od pogrzebu Krzysztofa Krawczyka minął już ponad miesiąc. Śmierć muzyka pogrążyła w żałobie nie tylko jego najbliższą rodzinę i przyjaciół, ale także całą rzeszę fanów, którzy bezustannie przybywają na cmentarz w Grotnikach, by zapalić mu symboliczny znicz. Najbardziej stratę odczuwa jednak jego żona Ewa oraz jedyny syn – Krzysztof junior. Niestety jak wiadomo, ich relacje nie układają się najlepiej. 47-latek już od dawna nie miał kontaktu ze swoim ojcem, a z macochą nie znalazł żadnej nici porozumienia.

Krzysztof junior był bohaterem reportażu magazynu interwencyjnego Uwaga!. Dziennikarze chcieli pokazać, w jak skrajnie złych warunkach żyje jedyne biologiczne dziecko muzyka. Mężczyzna zajmuje niewielki i bardzo zagracony pokoik w mieszkaniu, które dzieli z wujostwem. W domu jest alkohol i dochodzi do awantur. Syn artysty ma założoną niebieską kartę.

Krzysztof dzwoni i mówi: coś się stało, wyszedłem z domu… No i zjawił się tutaj. Zobaczyłem, że ma strasznie rozwalone ramię i twarz – zdradzi Krzysztof Cwynar.

Ewa Krawczyk i Andrzej Kosmala komentują reportaż o Krzysztofie juniorze w programie Uwaga!

O konflikcie pomiędzy Ewą Krawczyk a jedynym synem jej męża mówiło się już od dawna. Po nagłej śmierci muzyka, dramaty rodzinne przybrały na sile. Ciężką sytuację pomiędzy pasierbem a macochą zaognia dodatkowo to, że mężczyzna jest niepełnosprawny, a od czasu wypadku samochodowego, w którym ucierpiał razem z ojcem, choruje na epilepsję.

Krzysztof junior potrzebuje ciągłego wsparcia. Po konfliktach z rodziną pod swoje skrzydła wziął go kompozytor Krzysztof Cwynar, który również wypowiadał się w materiale nakręconym przez reporterów Uwagi!.

O komentarz do obszernego reportażu, w którym padło wiele przykrych słów pod adresem Ewy Krawczyk dziennik Super Express poprosił samą zainteresowaną. Wdowa po Krawczyku nie była jednak skora do rozmów:

Nie będę komentowała dokumentu TVN z udziałem Krzysztofa juniora, ponieważ z tego, co wiem, był on nakręcony w styczniu tego roku, jak żył mój mąż. Gdyby Krzysztof to widział, to by się załamał – powiedziała w rozmowie z tabloidem.

Nieco bardziej rozmowny był natomiast Andrzej Kosmala, czyli menadżer i najbliższy przyjaciel artysty. Opowiedział on o sytuacji, która miała miejsce na pogrzebie. Według niego Krzysztof junior mógł podejść do trumny z ciałem ojca. Twierdzi również, że 47-latek został zmanipulowany:

Junior jest zmanipulowany przez złych ludzi. Robi to, co oni chcą, by robił i mówił. Sprawa się wyjaśni na drodze prawnej. Jeśli chodzi o pogrzeb, to Krzysztof stał koło mnie. Powiedziałem do niego, żeby pożegnał się z ojcem i on to zrobił. Dotknął trumny. Dzisiaj Ewa rozmawiała z Krzysiem. Chce, by ich relacje były jak najlepsze. Próbuje z nim rozmawiać i dojść do porozumienia – skomentował Andrzej Kosmala dla Super Expressu.

Kosmala wierzy nadal w to, że Ewa i Krzysztof junior polubownie rozwiążą swój konflikt. Miejmy nadzieję, że rodzina w końcu dojdzie do porozumienia.


Krzysztof Krawczyk junior

Krzysztof Krawczyk junior

Krzysztof Krawczyk junior w reportażu Uwagi!

Krzysztof Krawczyk junior w reportażu Uwagi!

Krzysztof Krawczyk junior w reportażu Uwagi!

Krzysztof Krawczyk junior w reportażu Uwagi!

Komentarze

  • Gość pisze:

    A może Ewcia i Kosmala już do siebie coś czują

  • GośćGDYNIA pisze:

    Ona się niczego nie boi?? APELUJĘ do sędziów : sędziowie, prawnicy i adwokaci dajcie wreszcie Ewie Krawczyk nauczkę za całe zło jakie wyrządziła tej rodzinie: matce Krawczyka, jego synowi i swemu mężowi. Ta prymitywna MODLISZKA, OSZUSTKA ZŁODZIEJKA musi ponieść karę!!!

  • Gojolaść pisze:

    Pani Ewa powinna sie wstydzic i kiedys zaplaci za to .Jak tak mozna bylo skrzywdzic dziecko wiadomo ze ona nie kochala KK tylko jego pieniodze luksusowe zycie wygodne.Jak KK podupadl na zdrowiu zabezpieczyla sie zeby i swojo siostre .Bardzo nie ladnie jak mozna byc takim potworem i jeszcze pchac sie do telewizji i w zywe oczy klamac.Napewno nie chciela by mieszkac w takiej kawalerce.Co za fstretna kobieta bez sumienia ani serca.Wstyd Pani Ewo i hanba

  • Jaga pisze:

    Ojciec Krzysztof spowodował wypadek więc osobie poszkodowanej ( synowi) należy się odszkodowanie a ponieważ uszkodzenie jest trwałe należy mu się też renta dożywotnia. Prawdopodobnie tatuś w czasie wypadku był pijany więc sprawę zamieciono pod dywan licząc być może, że chory syn umrze i problemu nie będzie.Tu potrzebny jest uczciwy prawnik a nie dogadywanie się z osobą, która w tej sprawie nie powinna mieć nic do powiedzenia.

  • Gość pisze:

    Przed śmiercią rodzinę zwoływali poza synem przez lata pani K. Zmieniła rzeczywistość jaką szansę z nimi miał samotny człowiek?

  • Gość pisze:

    Macocha jak w bajkach 🧐

    • Gość pisze:

      KK nigdy go nie lubiłam. Moi znajomi też. Miał parę fajnych piosenek w ostatnim czasie, ale nie były w moim stylu. Macocha faktycznie jak w bajkach. Winobluszcz wiszący i wyciagajacy wszystko od KK. Zrobiła porządek w rodzinie KK. Zabrała męża i ojca. Potem teściową wsadziła do domu starców. Potem pozwoliła młodemu dzieciakowi wsiąść do samochodu z przodu bez pasów. Prowadzić zmęczonemu mężowi, sama rozwalając się z tyłu. Jest za to tez odpowiedzialna. Nie zajmowanie się dzieckiem. Potem wsadza go do mieszkania, gdzie jest melina pijacka. Nie udostępnia kontaktu z ojcem, bo urobiła go na testament tylko dla siebie i jej siostry z córkami. Podobno nawet mieszkanie im kupiła. Na koncertach robiła za żałosny chórek, pilnowała KK na każdym kroku. Znalazła sobie sposób na życie. I to jest katoliczka. Wstyd i hańba. Pan Kosmala dziwnie jej w tym pomaga. Ma cos z tego? Chyba tak

  • Gość pisze:

    Przykro, lecz nikt nie wierzy pani Ewie i jej obecnemu adwokatowi, menadżerowi męża. Wiadomo, kto nakręcił męża, aby go wydziedziczyć, tylko pani Ewa. Teraz udaje niewinną. Dobrze, że ma on prawników, bo dałaby mu jakiś ochłap. Cos by podpisał. Uważajcie na juniora. Pomóżcie mu. Koniecznie. Przeciez to chory człowiek, dzięki macosze i ojcu, przez ten wypadek. Oboje za niego odpowiadaja. Niech się cieszą, że sprawa się przedawniła. Powinni mu płacić do końca życia. Cóż mógł kilkunastoletni chłopiec wymagać.

  • Gość8k9k pisze:

    Skandal jak zachowuje się ta kobieta! Ma tyle pieniedzy a nie może mu kupić zwykłej kawalerki????

    • Gość pisze:

      Zgadzam sie z taka teoria ze mogla by mu kupic ,jesli ma sumienie i szacunek,milosc dla zmarlego meza jak tak mozna patrzec na taka sytuacje az serce sciska to syn prawowity SP Krawczyka

  • KRAKOWIANKA pisze:

    Wredna ,okrutna macocha.
    Zniszczone życie Juniora Krawczyka,porzuconego przez sławnego ojca zmanipulowanego po ślubie
    Z
    po wypadku samochodowym ,

  • Gość pisze:

    Hiena wyzuta z wszelkich uczuc

  • kobieta pisze:

    To się tak wszystko ładnie pisze, ale pamiętajcie, że Junior nigdy nie akceptował pani Ewy. Nie chciał, by jego tata miał partnerkę. To są trudne sprawy emocjonalne pomiędzy pasierbem a macochą. Pani Ewa przez lata pracowała z Krzysztofem, więc chyba możemy powiedzieć, że to też jej majątek. I nie zapominajmy o jednym – w pewnym momencie życia wokół Krzysztofa pojawiło się wielu rekinów biznesowych, którzy ograbili Krzysztofa z pieniędzy, więc pewnie dlatego niektóre nieruchomości są własnością pani Ewy. A Krzysztof Krawczyk miał dość czasu by zaopiekować się i zabezpieczyć syna na przyszłość. Dlaczego tego nie zrobił za życia? Może po prostu sam nie chciał. Dlaczego teraz wieszamy psy na pani Ewie?

    • Gośćzuza pisze:

      To nie jest zadne tłumaczenie, ze nie akceptował, to co w tej chwili robi macocha to skandal

    • Gość pisze:

      Bo mu żona nie pozwoliła…

    • kobieta pisze:

      Skandalem jest to, że OJCIEC nie zadbał o syna sam. I co to znaczy, że żona mu nie pozwoliła? To takie śmieszne tłumaczenia….W końcu to sam Krzysztof Krawczyk w wywiadach mówił, że syn nie chce z nim kontaktu. To też żona mu kazała mówić? Krzysztof Krawczyk nie był artystą światowej sławy, który na tourne wyjeżdża 300 dni w roku, a w domu bywa kilka tygodni i tak naprawdę nie ma pojęcia co się wokół niego dzieje.

    • Graza pisze:

      Jak sie kocha meza a tak zapewnia „laleczka” to akceptuje sie tez jego dziecko /dzieci/ i stara sie zapewnic mu wyksztalcenie i przyzwoity byt a w tym przypadku odpowiednia opieke a nie zajmowac sie dziecmi swojej rodziny Chyba ze to sa Twoje dzieci a nikt o tym nie wie Ale i tak to nie ma usprawiedliwienia dla LALUSi

    • Gość pisze:

      Bardzo mądry wpis

    • Gość pisze:

      Nigdy nie uwierzę w to ,aby ,,Ojciec” krew z krwi nie chciał zabezpieczyć Syna. To totalna bzdura.Na pewno chciał Go zabezpieczyć finansowo , ale natrafił na chorą miłość , zazdrość itd …, która mu to odebrała , że nie mógł utrzymywać takich kontaktów z prawowitym Synem tak jak to powinno być.Ale trudno mi to oceniać dokładniej , bo nie wiemy jak tam naprawdę było.Nie będę oceniać ludzi , których znam z mediów.

    • Wniosek pisze:

      Bo to są sprawy do końca nie wyjaśnione , jak to naprawdę było.
      Tragiczny wstyd tylko ,że dziecko zostało porzucone .A kto się do tego przyczynił ,oceńcie Państwo sami.

    • Gość pisze:

      Dlaczego kawalerki? Jemu się należy porządne, wygodne mieszka nie,żadnych ochlapow ba ówczesnego,On ma prawo żyć godnie, jak człowiek, ma dziecko,nigdy nie wiadomo jak sie jego losy potoczą…Żadnej kawalerki!!

    • Gość pisze:

      Krzysztof Krawczyk powinien z synem pracować a nie z kims kto mruczy i wyje oboje to żli ludzie KK i jego żona

    • GośćAnna 33 pisze:

      Tendencyjny komentarz pudrujący żonę Zmarłego K.K. To czy syn akceptował czy nie przyszłą macochę dla Sądu i opinii publicznej nie ma żadnego znaczenia. Widocznie poznał się na charakterze toksycznej baby którą piosenkarz wyciągnął zza baru. Pni małżonka była tylko żoną, czy pracowała z mężem to ustali Sąd. Od tego są zeznania podatkowe i zgłoszona działalność gospodarcza która nawet jeśli była to nie wyklucza Syna Zmarłego z dziedziczenia. Testament powinien być unieważniony ponieważ sprawcą kalectwa syna był zmarły ojciec który wydziedziczając swojego syna powinien uzasadnić powód takiego pominięcia syna w zapisie testamentowym. Teraz wdowa powinna zająć się karierą estradową jeśli chce utrzymać poziom swojego życia do którego ją przyzwyczaił szanowny małżonek, na stanie za barem już nie ten wiek.

  • MAGDA pisze:

    JEZELI TA KOBIETA EWA,RZECZYWISCIE ODDALILA JEDYNEGO CHOREGO SYNA OD OJCA ,TO CO ONA JEST WARTA? KARMA WROCI I SPRAWIEDLIWOSC SIE ODWROCI OD NIEJ.PAN BOG NIE OBDARZYL JEJ DZIECMI ,BO ZNA JA DOBRZE.WPAKOWALA SWOJA RODZINE NA WYZERKE A JEGO SYNA DOPROWADZILA DO WARUNKOW BEZDOMNEGO I ONA TAKA DOBRA? ZEBY BYLA KOBIETA Z SUMIENIEM I PRAWDZIWA KATOLICZKA ,TAK JAK TO CIAGLE PODKRESLA NIE BYLOBY TAKICH CYRKOW ZA ZYCIA K.KRAWCZYKA I PO SMIERCI. JAK TAKA DOBRA TO NIECH SIE ZAMIENI MIEJSCAMI ZAMIESZKANIA Z TYM BIEDNYM CHLOPAKIEM I SPROBUJE TAM POMIESZAKAC.