Mnóstwo komplementów zebrała gwiazda, która wcieliła się w postać królowej młodziutkiej Elżbiety II w pierwszych dwóch seriach. Gromkiego przyjęcia wśród widowni doczekała się także Emma Corrin. 25-letnia brytyjska aktorka, dołączyła do produkcji dopiero w czwartym sezonie, ale wcielając się w postać księżnej Diany, wywołała prawdziwe poruszenie. Została wybrana do roli ze względu na cechy fizyczne i psychologiczne. Nie da się ukryć bowiem, że jest łudząco podobna do matki księcia Harry’ego i księcia Williama.
Emma Corrin wyznała, że jest osobą niebinarną
Emma Corrin odkąd zadebiutowała w roli Diany, dorobiła się sporego grona fanów. Życie młodej aktorki śledzą teraz skrzętnie nie tylko mieszkańcy Wielkiej Brytanii, ale także widzowie serialu Netflixa rozsiani po całym świecie. Ku ich uciesze jest ona bardzo aktywna na Instagramie. Dodaje sporo zdjęć i zdradza co dzieje się w jej życiu prywatnym. Ostatnią, bardzo odważną sesją zdjęciową ogłosiła, że jest osobą niebinarną. Oznacza to, że gwiazda nie identyfikuje się z żadną z płci, lub po trochu czuje się zarówno mężczyna jak i kobietą.
Gwiazda zapozowała do zdjęć zasłaniając piersi bokserskimi owijkami, by jak najbardziej spłaszczyć obfity biust. Gwiazda postanowiła podzielić się kadrami z internautami.
Zdaje się, że gwiazda ma wyjątkowo tolerancyjnych fanów. Pod postem wykazali zrozumienie dla tego co odczuwa i wyrazili to w licznych komentarzach. Nie brakuje też słów poparcia dla jej odważnych kroków. Według fanów może zmienić podejście do osób, które podobnie jak ona nie potrafią opowiedzieć się za żadną z płci. Przypomnijmy, że gwiazda już jakiś czas temu wyznała swoją orientację. Aktorka zmieniła także opis na swoim koncie na Instagramie, gdzie identyfikuje płeć jako: "ona/on".