Gwiazda nie może narzekać również na brak zainteresowania ze strony kolorowej prasy. Jej bardzo głośny rozwód z Dariuszem Krupą odbił się szerokim echem w mediach. Po całej aferze postanowiła wyjechać na kilka lat do Los Angeles, by tam na cztery lata w spokoju odetchnąć od całego zamieszania. Tuż przed rozpoczęciem pandemii postanowiła wrócić do kraju. Gwiazda najpierw zamieszkała w Krakowie, by później wynieść się do urokliwego domku u podnóża Tatr. O tym, jak mieszka, opowiedziała w jednym z wywiadów.
Edyta Górniak oficjalnie pożegnała się z fanami
Edyta w ostatnim czasie była niezwykle aktywna na Instagramie. Gwiazda nie raz podkreślała, że to fani są dla niej najważniejsi i to dla nich prowadzi swój profil w sieci. Social media zdecydowanie dawały jej możliwość rozmowy z entuzjastami jej talentu. Wiosną, w czasie pandemii i kwarantanny, na jej profilu cyklicznie pojawiały się live'y, podczas których mówiła jak radzić sobie z tym, co dzieje się na świecie. Udzielała wielu porad na temat walki z wszechobecnym stresem. Tłumaczyła, dlaczego jej zdaniem noszenie maseczek ochronnych jest szkodliwe dla organizmu.
Dzisiaj Edyta poinformowała, że w niedzielę po raz ostatni połączy się z fanami na Instagramie.
Pod postem natychmiast pojawiło się mnóstwo komentarzy. Fani Edyty nie mogą się z tym pogodzić. Dla wielu z nich rozmowy z idolką były niczym spotkania z terapeutą.
- Mój najlepszy psychiatra odchodzi.
- Nie obędzie się bez płaczu. Będziemy tęsknić. Nawet nie wiesz, jak bardzo.
- Szkoda, że to ostatni będziemy tak bardzo tęsknić.
- Byłaś z nami tyle czasu. Będę tęsknić.
- Nie mogę powstrzymać płaczu po tym, co napisałaś.
Dla obserwatorów gwiazdy na pewno jest to bardzo smutna wiadomość. Pozostaje nam czekać na obiecaną jubileuszową trasę koncertową, w którą Edyta być może wyruszy po zniesieniu ograniczeń wprowadzonych przez rząd.